Ministerstwo obrony ZEA przekazało w oświadczeniu, że w niedzielę trzy bezzałogowe statki powietrzne wleciały w przestrzeń powietrzną kraju od zachodu. Dwa drony przechwycono, a trzeci „uderzył w generator elektryczny poza wewnętrznym obwodem elektrowni jądrowej Barakah w regionie Al Dhafra”.
Emiracki Federalny Urząd Dozoru Jądrowego potwierdził, że podstawowe systemy elektrowni działają prawidłowo. Władze ZEA podały natomiast, że w zdarzeniu nikt nie został ranny. Ministerstwo poinformowało też, że wszczęło dochodzenie w sprawie pochodzenia dronów.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała, powołując się na lokalne władze, że po ataku poziom promieniowania w elektrowni pozostał w normie.
Kryptowaluty traktowane jak banki. Członek RPP ostrzega: to nie jest wiedza tajemna
„MAEA uważnie śledzi sytuację i pozostaje w stałym kontakcie z władzami ZEA, gotowa udzielić pomocy w razie potrzeby” – poinformowała agenda ONZ odpowiedzialna za nadzór nuklearny.
W piątek ministerstwo spraw zagranicznych ZEA oświadczyło, że kategorycznie odrzuca irańskie oskarżenia i próby uzasadnienia ataków na Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jednocześnie resort dodał, że Abu Zabi zastrzega sobie prawo do reagowania na wszelkie groźby i wrogie działania.