Śląsk Wrocław pokonał na wyjeździe 3-1 Polonię Bytom, dzięki czemu na kolejkę przed końcem może być już pewny awansu do Ekstraklasy. „Wojskowi” wracają do elity po roku nieobecności.

Zespół Śląska Wrocław udał się do Bytomia w celu finalizacji zadania nadrzędnego, jakim jest zapewnienie sobie awansu do Ekstraklasy. Według pierwotnych założeń impreza z tego powodu miała rozpocząć się już tydzień wcześniej, aczkolwiek na drodze stanęła ekipa ŁKS-u Łódź, która z Dolnego Śląska wywiozła cenny punkt.

Nie chcąc popełnić wpadki po raz drugi podopieczni Ante Šimundžy „wrzucili piąty bieg” już od pierwszych minut. Wrocławianie byli stroną przeważającą, kreowali okazje i oddali aż osiem strzałów. Bramka „Królowej Śląska” była jednak nie do zdobycia.

Ku zaskoczeniu wielu w 36. minucie na prowadzenie wyszła Polonia. Jedyne w wykonaniu Bytomian podczas pierwszej części spotkania uderzenie okazało się niezwykle skuteczne. Jego autorem był Tomasz Gajda.

Popularne

Będący w jednobramkowym deficycie gracze znad Odry wiedzieli, o co toczy się gra, wobec czego zintensyfikowali swoje działania ofensywne, a to szybko się opłaciło.

W 53. minucie do wyrównania doprowadził Przemysław Banaszak, a raptem 360 sekund później gola na 2-1 strzelił Michał Rosiak.

Mimo korzystnego wyniku „Wojskowi” nie zamierzali osiąść na laurach. Trzecie trafienie dla Śląska padło w 76. minucie, a z dubletu mógł cieszyć się Banaszak.

Gospodarze próbowali jeszcze nawiązać kontakt z będącymi na fali wznoszącej Wrocławianami, aczkolwiek to nie wystarczyło. Sędzia gwizdnął po raz ostatni, a Śląsk może cieszyć się z kolejnych trzech punktów.

Tego wieczoru atmosfera we Wrocławiu będzie niezwykle radosna. Dzięki wygranej w Bytomiu drużyna z Tarczyński Areny zwiększyła swoją przewagę nad trzecią Wieczystą Kraków do pięciu punktów, co oznacza, że na kolejkę przed końcem jest już pewna awansu.

Tym samym Śląsk Wrocław dołącza do Wisły Kraków i wraca do Ekstraklasy po rocznej nieobecności.