Bolesławiec Run, impreza współorganizowana przez MOSiR Bolesławiec i Fundację Wspierajmy Zdrowie, zakończyła się nie tylko sportowymi emocjami, ale też poważnym zamieszaniem wokół nagród i dekoracji zawodników.
Z relacji uczestniczek wynika, że problem dotyczył sposobu klasyfikowania najlepszych zawodników i zawodniczek w kategoriach open oraz wiekowych. Według biegaczek pierwsza trójka klasyfikacji open została automatycznie pominięta w kategoriach wiekowych, mimo że organizatorzy – jak relacjonują zawodniczki – mieli nie dekorować klasyfikacji open, a jedynie kategorie wiekowe.
W praktyce mogło to oznaczać, że osoby z najlepszymi wynikami nie otrzymały nagród, które trafiły do zawodników sklasyfikowanych niżej, ale przesuniętych na pierwsze miejsca w kategoriach wiekowych.
Klaudia Petters tak opisała sytuację:
Problem polega na tym, że organizatorzy stwierdzili, że nie będą dekorować kategorii open i będą dekorować tylko kategorie wiekowe. I system z automatu wykreśla pierwszą trójkę w kategorii open, bo przeważnie nagrody się nie dublują.
Zawodniczka zwraca uwagę, że w tym przypadku zasada ta doprowadziła do absurdalnej sytuacji:
Zostały wykreślone pierwsze trójki i dekorowane są kategorie, gdzie pierwszych trójek po prostu nie ma, bo nie wzięli nas pod uwagę. Wszystkich wykreślili z góry na dół w każdej kategorii.
Jak relacjonuje Klaudia Petters, sprawa jest tym bardziej istotna, że nagrody rzeczowe miały znaczną wartość.
Za pierwsze miejsce w kategorii zostały wręczone hulajnogi. Umówmy się, to jest konkretna wartość.
I dodaje:
Może być tak, że osoba, która była na przykład czwarta i wyszła jako pierwsza w kategorii wiekowej, dostanie lepszą nagrodę.
O podobnym problemie mówi Ewelina Michnowicz. Według niej pomiar czasu pominął najlepszych zawodników i zawodniczki z klasyfikacji open na dystansach 10 km i 21 km.
Pomiar czasu pominął pierwszą trójkę open mężczyzn i kobiet na dystansie dziesięć i dwadzieścia jeden kilometrów. Potraktowali nas tak, jakbyśmy w ogóle nie biegli.
Zawodniczka podkreśla, że osoby z lepszymi wynikami nie otrzymały nagród, które trafiły do innych uczestników w kategoriach wiekowych.
W kategoriach wiekowych pierwsze miejsca otrzymywały hulajnogi, a my w open, gdzie byliśmy szybsi od nich, nie dostaliśmy nic. Jeszcze z taką sytuacją się nie spotkałam.
Ewelina Michnowicz mówi też o poczuciu niesprawiedliwości po biegu:
Ja rozumiem, że można popełniać błędy, ale to jest duża przesada, co się dzisiaj wydarzyło.
I dodaje:
Czuję się pokrzywdzona, bo w kategorii wiekowej za pierwsze miejsce każda kobieta otrzymywała hulajnogę. Czyli wychodzi na to, że powinnam zwolnić, nie mieć trzeciego miejsca w open, tylko pierwsze w kategorii. Dostałabym hulajnogę i pojechała do domu.
Najmocniej brzmi końcówka jej wypowiedzi:
Wyprułam sobie żyły, żeby zająć trzecie miejsce, a wychodzi na to, że to był błąd. Trzeba chyba czasem zwalniać, kalkulować i kombinować.
Według relacji zawodniczek organizatorzy mieli zapewniać, że sprawa zostanie jakoś rozwiązana i że przygotowane zostaną alternatywne nagrody. Na razie jednak, jak mówią biegaczki, pozostał niesmak.
Damian Sawczak i Jolanta Sawczak z Fundacji Wspierajmy Zdrowie • fot. istotne.pl
W imieniu organizatorów Damian Sawczak zapewnił później ze sceny, że błąd został naprawiony i wszyscy uczestnicy otrzymają nagrody.
Bolesławiec Run odbył się w niedzielę, 17 maja. Organizatorami wydarzenia byli MOSiR Bolesławiec oraz Fundacja Wspierajmy Zdrowie. W ramach imprezy rozegrano między innymi biegi na 5 km, 10 km i półmaraton.
Bolesławiec Run 2026 – podium
5 km
1 miejsce
2 miejsce
3 miejsce
Źródło: B4Sport, klasyfikacja 5 km. (wyniki.b4sport.pl)
10 km
1 miejsce
2 miejsce
3 miejsce
Źródło: B4Sport, klasyfikacja 10 km. (wyniki.b4sport.pl)
Półmaraton
1 miejsce
2 miejsce
3 miejsce
Źródło: B4Sport, klasyfikacja półmaratonu. (wyniki.b4sport.pl)