• Pożar hali przy Marywilskiej 44 w Warszawie mógł być wynikiem podpalenia inspirowanego przez rosyjskie służby.
  • Postawiono zarzuty dwóm osobom – jedna z nich została zatrzymana na Litwie, natomiast druga przebywa na terytorium Rosji.
  • Polska wciąż pozostaje jednym z kluczowych celów rosyjskich działań sabotażowych – uważają eksperci.

CZYTAJ TAKŻE: 2080 pocisków Tomahawk zniknie z dnia na dzień. Alarm w marynarce

Polskie służby są przekonane, że pożar hali handlowej przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie nie był przypadkowy. Według ustaleń śledczych za zdarzeniem miały stać osoby działające na rzecz Rosji.

Jak informował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, śledztwo wykazało, że doszło do celowego podpalenia. Za akcją miała odpowiadać międzynarodowa grupa przestępcza współpracująca z rosyjskim wywiadem.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił postawić zarzuty dwóm podejrzanym. Jeden z nich został zatrzymany i trafił do aresztu na Litwie. Drugi ma przebywać na terytorium Rosji, dlatego procedura postawienia mu zarzutów nie została jeszcze zakończona.

Rosja atakuje Polskę. Tutaj jest główny kierunek uderzenia

Wiceszef MON Paweł Bejda podkreślił, że Polska nadal znajduje się w centrum zainteresowania rosyjskich służb specjalnych i pozostaje jednym z najważniejszych kierunków działań sabotażowych prowadzonych przez Moskwę.

W odpowiedzi na interpelację poselską zaznaczył, że zagrożenie związane z aktami sabotażu w najbliższych latach prawdopodobnie utrzyma się na wysokim poziomie, a nawet może się zwiększać.

Podobnego zdania jest major Robert Cheda, były funkcjonariusz Agencji Wywiadu. Według niego Polska pozostanie głównym celem rosyjskich operacji destabilizacyjnych.

Ekspert ocenił w rozmowie z „DGP”, że to właśnie Polska ma kluczowe znaczenie dla funkcjonowania wschodniej flanki NATO oraz organizowania europejskiego wsparcia. Jego zdaniem osłabienie naszego kraju mogłoby ułatwić Rosji rozbijanie jedności państw europejskich i budowanie wpływów poprzez bilateralne układy z poszczególnymi krajami. Jak zaznaczył, Kremlowi szczególnie zależy na pogłębianiu chaosu społecznego i politycznych podziałów.

Rosyjskie działania przeciwko Polsce mogą się nasilać

Robert Cheda uważa, że Rosja nadal będzie wykorzystywać akty sabotażu do osłabiania zaufania obywateli do instytucji państwowych.

  • Zdaniem eksperta celem takich działań jest wywołanie przekonania, że państwo nie kontroluje sytuacji i nie potrafi skutecznie reagować na zagrożenia.
  • Według niego w przyszłości może pojawić się ugrupowanie polityczne odwołujące się do haseł „zdrowego rozsądku” i krytyki obecnych elit.
  • Ekspert ostrzegł również, że w działalności takich środowisk mogą pojawiać się elementy rosyjskich wpływów.

Były oficer wywiadu ocenił, że Polska znajduje się obecnie w trudnym położeniu, a narastający chaos może sprzyjać prowadzeniu operacji destabilizacyjnych.

©

Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa
regulamin