Noty dla zawodników Fogo Unii Leszno:

Grzegorz Zengota 2+. Starcie z Motorem Lublinem wyszczególniło wszystkie tegoroczne mankamenty zawodnika Unii. Polak nie ma już tak piorunujących wyjść spod taśmy, dzięki którym rozstrzygał wyścigi na swoją korzyść. Poza tym nadal ma problemy z prędkością. Choć wynik na to nie wskazuje, to jednak przywiózł w ramach drugiej linii kilka cennych punktów, które finalnie przesądziły o wygranej. Wygrał chociażby na otwarcie z Woryną, a w biegu nominowanym przypilnował Vaculika.

Janusz Kołodziej 2. Inaczej wyobrażał sobie te zawody także Kołodziej. 42-latek po trzeciej serii nie pojawił się więcej razy na torze. W sumie pokonał tylko Cierniaka i Jaworskiego. Miał problemy ze startu, a na trasie nie był wystarczająco szybki, żeby zwyciężać wyścigi. Kiedy już jednak zbudował tę prędkość, goniąc swoich rywali, to momentami brakowało zdecydowania, co w jego sytuacji zdrowotnej jest poniekąd zrozumiałe.

ZOBACZ WIDEO: Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Wróbel, Cierniak, Michalski i Jamróg

Ben Cook 5-. Australijczyk już w biegu otwarcia zafundował najwyższej klasy widowisko. Miejscowy zawodnik ścigał Vaculika przez cztery okrążenia, by w końcu dopaść go na ostatnim wirażu. W fazie zasadniczej uznał wyższość tylko i wyłącznie Zmarzlika. W piętnastym biegu pogubił się po dobrym starcie, przez co spadł na ostatnie miejsce. W pierwszej połowie spotkania był zdecydowanie najszybszym żużlowcem gospodarzy.

Keynan Rew 1. 23-latek zawiódł na całej linii. Zawodnik formacji U24 nie był w stanie rywalizować jak równy z równym. Był to jego najsłabszy domowy mecz w tym roku. Zdobył tylko dwa punkty. Jeden na wykluczonym Lindgrenie, a drugi na jeszcze bardzo wolnym w drugiej serii Cierniaku.

Piotr Pawlicki 4+. Wychowanek Unii po raz kolejny nie schodzi poniżej pewnego poziomu. On również w pierwszej serii dostarczył kibicom sporo wrażeń. Wydawało się, że znalazł już sposób na Zmarzlika, lecz 6-krotny mistrz świata go przechytrzył i wygrał z Pawlickim. W swoim drugim starcie popełnił błąd. Kiedy gonił trzeciego Bańbora, zahaczył o jego tylne koło i z impetem uderzył o tor. Później jednak wygrał dwa ważne wyścigi, a w piętnastej gonitwie przywiózł dwa punkty do mety na wagę zwycięstwa meczowego.

Nazar Parnicki 5. Uczestnik cyklu Grand Prix znów miał dużo pracy. W sumie wyjechał na tor aż sześciokrotnie. Ponownie obok Pawlickiego i Cooka był najcenniejszym ogniwem sztabu szkoleniowego. W kluczowym momencie, kiedy posłano go z rezerwy taktycznej, stanął na wysokości zadania. W dwunastym i trzynastym wyścigu pokonał gości podwójnie, w tym chociażby Zmarzlika. W czternastym zaś triumfowali wynikiem 4:2, a trójkę na swoim koncie zainkasował właśnie Parnicki.

Kacper Mania 1+. Junior Unii w dalszym ciągu nie przypomina siebie sprzed roku. Nadal ma problem z elementem startowym, ale nawet kiedy udało się mu się dobrze rozegrać pierwszy łuk, to liczne porażki i brak odpowiedniej prędkości odebrał mu wcześniejszą pewność siebie na torze. Pewnym światełkiem w tunelu mogła być jednak wygrana na dystansie z Bańborem, kiedy będąc osamotnionym musiał ścigać juniora z Lublina, aż w końcu postawił na swoim.

Emil Konieczny brak oceny. Nie wyjechał na tor.

ZOBACZ WIDEO: Włókniarz zmierza wprost do Metalkas 2. Ekstraligi. Rozmowy transferowe już się zaczęły

Oceny dla zawodników Orlen Oil Motoru Lublin.

Kacper Woryna 4+. Zanotował trzy trójki i dodatni bilans z Zengotą, ale pierwszy i ostatni wyścig zostanie mu na długo w pamięci. Najpierw para gospodarzy wypchnęła go daleko pod bandę, przez co stracił kilka cennych metrów i przyjechał ostatni. W biegu nominowanym zabrakło za to jednego punktu, który zapewniłby gościom meczowy remis. Woryna poradził sobie z Cookiem, ale Pawlickiego już nie dogonił. Na ich nieszczęście każdy taki błąd przy wyniku 46:44 miał ogromne znaczenie.

Fredrik Lindgren brak oceny. Szwed upadł w pierwszym biegu i był niezdolny do dalszej jazdy.

Martin Vaculik 2. Słowak w dwóch pierwszych biegach bardzo dobrze wychodził ze startu, ale prędkościowo nie był jeszcze na takim poziomie, by móc wygrywać. W pierwszej gonitwie Cook zagrał mu na nosie, wyprzedzając go tuż pod koniec wyścigu. Później wyraźnie zgasł. W trzech ostatnich wyścigach przyjeżdżał daleko z tyłu.

Mateusz Cierniak 3. W jego przypadku było zupełnie odwrotnie, aniżeli u Vaculika. Polak zaczął w beznadziejny sposób, tracąc kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt metrów do punktowanych pozycji, ale w drugiej części zawodów w porę się obudził. W widowiskowym stylu wyprzedził Parnickiego, a w kolejnym starcie dołożył podwójne zwycięstwo dla Motoru. Z drugiej strony tą wygraną 5:1 pozwolono gospodarzom na manewry taktyczne, które okazały się strzałem w dziesiątkę.

Bartosz Zmarzlik 5. Był perfekcyjny, przewidywał niemalże każdy ruch gospodarzy, ale raz się pomylił. Miało to miejsce w czwartym starcie, w którym przegrał moment startowy z parą miejscowych. I choć na dystansie wychodził z siebie, to nie mógł znaleźć sposobu na Parnickiego i Pawlickiego. Tym właśnie biegiem goście oddali prowadzenie Unii Leszno. W piętnastym biegu nie mógł sobie już na to pozwolić i wygrał z ogromną przewagą.

Bartosz Bańbor 3. Nie był to już tak imponujący występ, jak chociażby pierwsze mecze w tym sezonie, jednakże warto docenić zwycięstwo 19-latka w swoim drugim starcie. Junior ponownie popisał się udanym wyjściem spod taśmy i przywiózł za swoimi plecami Kołodzieja oraz Parnickiego. Robił dużo wiatru i napsuł sporo krwi gospodarzom. Najwięcej pewnie Pawlickiemu, który nie mógł sobie z nim poradzić i w końcu zaryzykował, popełniając błąd, przez co upadł na tor.

Bartosz Jaworski 3. Co prawda wspólnie z Bańborem nie dali rady Parnickiemu w wyścigu młodzieżowym, przywożąc biegowy remis, jednakże każdy z nich miał swój wyjątkowy bieg. Bańbor wygrał czwartą gonitwę, a Jaworski w dziewiątej razem z Woryną sięgnął po 5:1 dla Motoru. I ponownie w pokonanym polu juniora gości był Kołodziej.

Dawid Cepielik brak oceny. Nie wyjechał na tor.

SKALA OCEN:
6 – fenomenalnie
5 – bardzo dobrze
4 – dobrze
3 – przeciętnie
2 – słabo
1 – bardzo słabo