OECD opublikowała pierwsze badanie rynkowe dotyczące konkurencji na platformach handlu elektronicznego w Polsce, na Łotwie i Litwie. Wnioski są jednoznaczne: rynki są zdominowane przez jednego lub kilku graczy. Mali sprzedawcy mają ograniczoną siłę negocjacyjną. Organy ochrony konkurencji potrzebują nowych narzędzi, by skutecznie reagować.

Polski rynek handlu elektronicznego jest jednym z największych w Europie Środkowej — wartość sprzedaży internetowej przekroczyła 165 mld zł. Udział handlu online w całym handlu detalicznym przekracza 20 proc. Jednak jego charakterystyczną cechą jest silna koncentracja. Allegro odpowiada za około 42 proc. całego rynku e-commerce w Polsce, co czyni ją absolutnym liderem. Około 58 proc. całej sprzedaży online odbywa się na marketplace’ach, a nie w indywidualnych sklepach internetowych.

Właśnie ta koncentracja znalazła się w centrum zainteresowania Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Eksperci organizacji analizowali siłę rynkową dużych platform cyfrowych, bariery wejścia na rynek i ekspansji. Dodatkowo badali szersze ekosystemy, w których platformy te funkcjonują.

Sprzedawcy bez siły przebicia

Raport zwraca szczególną uwagę na strukturalną nierównowagę między platformami a sprzedawcami. Duże marketplace’y ustalają zasady gry — prowizje, widoczność ofert, warunki zwrotów. Mali sprzedawcy mają ograniczone możliwości negocjacji lub przejścia do konkurencji. OECD wskazuje, że efektem są wysokie prowizje: rynkowe stawki wynoszą 8–20 proc. Nowe platformy, jak testowany przez InPost marketplace, oferują prowizje rzędu 5–10 proc. Dzięki własnej infrastrukturze logistycznej mogą to robić.

Dodatkowym problemem są bariery wejścia dla nowych graczy. Duże platformy korzystają z efektu sieci — im więcej kupujących i sprzedających, tym trudniej zbudować alternatywę. Korzystają też z przewagi danych, które pozwalają im optymalizować algorytmy rekomendacji.

OECD rekomenduje: więcej nadzoru, mniej barier

Zalecenia organizacji obejmują kilka obszarów.

Po pierwsze, wzmocnienie monitorowania rynku i egzekwowania przepisów przez UOKiK i odpowiedniki na Łotwie i Litwie — organy te potrzebują zarówno uprawnień, jak i zasobów. Jest to konieczne, by skutecznie reagować na praktyki dużych platform.

Po drugie, zmniejszenie barier wejścia i ekspansji dla mniejszych graczy, w tym ułatwienie konkurencji transgranicznej.

Po trzecie, uregulowanie praktyk zarządzania danymi — platformy gromadzą ogromne ilości danych o sprzedawcach i kupujących. To daje im przewagę niedostępną dla konkurencji.

Kontekst: nowe regulacje UE i azjatycka konkurencja

Raport powstaje w momencie, gdy europejski rynek e-commerce przechodzi głęboką zmianę. Unia Europejska wdrożyła szereg regulacji wpływających na handel online — od Digital Services Act po Data Act. Planowane jest zaostrzenie kontroli nad sprzedawcami spoza UE, tak by chińskie i amerykańskie platformy nie mogły omijać przepisów o ochronie konsumenta i podatków.

Jednocześnie platformy azjatyckie, takie jak Temu, osiągnęły w Polsce ponad 19 mln użytkowników miesięcznie. Wyprzedzają nawet Allegro pod względem liczby odwiedzających. To nowe wyzwanie dla regulatorów — gracze spoza UE operują według innych zasad, a ich ekspansja dodatkowo komplikuje obraz konkurencji na rynku.

Badanie zostało przeprowadzone wspólnie przez OECD, UOKiK oraz organy ochrony konkurencji Litwy i Łotwy w ramach projektu finansowanego przez Unię Europejską. Pełen raport dostępny jest na stronie OECD.

BA/S