Państwowa Inspekcja Pracy zakończyła setki kontroli w sklepach sieci Dino Polska. Jak wynika z ustaleń „Faktu”, inspektorzy wykryli liczne nieprawidłowości dotyczące bezpieczeństwa pracy i warunków zatrudnienia. Efektem kontroli było wydanie ponad 1300 decyzji nakazowych.
PIP przeprowadziła 461 kontroli w sklepach Dino Polska.
Inspektorzy wydali 1316 decyzji nakazowych.
Kontrole wykazały m.in. zbyt niską temperaturę i problemy z magazynowaniem towaru.
Rosnąca liczba skarg pracowników spowodowała rozszerzenie działań kontrolnych.
PIP skontrolowała setki sklepów Dino
Państwowa Inspekcja Pracy prowadziła szeroko zakrojoną akcję kontrolną w sklepach sieci Dino Polska S.A. Kontrole realizowano w ramach zimowych działań sprawdzających warunki pracy w placówkach handlowych.
Jak przekazał „Faktowi” rzecznik Głównego Inspektoratu Pracy Mateusz Rzemek, do 9 kwietnia 2026 r. rozliczono już 461 kontroli przeprowadzonych przez Okręgowe Inspektoraty Pracy.
„W 367 kontrolach wydane zostały środki prawne w postaci 1316 decyzji nakazowych, w tym 1098 decyzji ustnych, które wykonane zostały jeszcze w czasie trwania kontroli” – poinformował Mateusz Rzemek.
Zbyt niska temperatura i problemy z bezpieczeństwem
Jak wynika z ustaleń inspekcji, najwięcej nieprawidłowości dotyczyło technicznego bezpieczeństwa pracy oraz organizacji przestrzeni w sklepach.
Inspektorzy wskazywali m.in. na:
zbyt niską temperaturę w pomieszczeniach,
brak odpowiedniego zabezpieczenia kas przed napływem zimnego powietrza,
niewystarczające ogrzewanie pomieszczeń higieniczno-sanitarnych.
Kontrole wykazały także szereg problemów związanych z bezpieczeństwem i magazynowaniem towaru.
„Inspektorzy zwracali uwagę na zastawione drogi komunikacyjne, nieprawidłowe oznakowanie przejść, niebezpieczne składowanie towarów w stosach oraz magazynowanie produktów w miejscach do tego niewyznaczonych” – wynika z informacji przekazanych przez PIP.
Według inspekcji część nieprawidłowości była usuwana jeszcze podczas trwania kontroli.
Rosła liczba skarg pracowników
Jak podkreśla Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki, działania kontrolne były stopniowo rozszerzane wraz z napływem kolejnych zgłoszeń od pracowników.
„Liczba kontroli sięgnęła grubo ponad 400 w całej Polsce. Na początku były to kontrole o niewielkim zakresie. Z biegiem czasu rozszerzaliśmy te czynności, ponieważ rosła liczba skarg i musieliśmy zareagować” – mówił wcześniej „Faktowi” Marcin Stanecki.
Szef PIP poinformował również, że wydano już ponad tysiąc decyzji związanych z wykrytymi nieprawidłowościami.
Inspekcja ujawniła także wykroczenia
W trakcie kontroli inspektorzy pracy stwierdzili również dziewięć wykroczeń. Jak przekazał rzecznik GIP, wobec osób sprawujących bezpośredni nadzór nad pracownikami zastosowano środki oddziaływania wychowawczego.
Jedna ze spraw związanych z siecią Dino ma trafić bezpośrednio do Głównego Inspektora Pracy. Chodzi o zwolnienie kierowniczki jednego ze sklepów, którym osobiście ma zająć się Marcin Stanecki.
Dino pod presją kontroli
Kontrole PIP w Dino odbiły się szerokim echem w branży handlowej. Sieć od dłuższego czasu mierzy się z krytyką części pracowników dotyczącą warunków pracy oraz organizacji obowiązków w sklepach.
Rosnąca liczba zgłoszeń oraz skala wykrytych nieprawidłowości pokazują, że temat warunków pracy w dużych sieciach handlowych pozostaje jednym z ważniejszych wyzwań dla rynku detalicznego w Polsce.

