Korespondencja z Porto

FC Porto w sobotę podczas meczu z Santa Clarą (1:0) świętowało mistrzostwo Portugalii, które zapewniło sobie już wcześniej. Feta najpierw na stadionie, a potem na łodzi i na ulicach miasta przeszła do historii.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Duży wkład w ten sukces mieli Jan Bednarek, Jakub Kiwior i Oskar Pietuszewski.

Kolekcja na cześć Polaków

Klub próbuje wykorzystać popularność Polaków i stworzył kolekcję koszulek na ich cześć. To jedyna tego typu kolekcja poświęcona piłkarzom z jednego kraju. Widzieliśmy to z bliska w oficjalnym sklepie FC Porto na Estadio Dragao.

Polska kolekcja w oficjalnym sklepie FC Porto

Polska kolekcja w oficjalnym sklepie FC PortoMaciej Kaliszuk / Onet

Każda z nich jest inna. Trykot Pietuszewskiego składa się z nazwiska z przodu koszulki.

Koszulka Oskara Pietuszewskiego z polskiej kolekcji FC Porto

Koszulka Oskara Pietuszewskiego z polskiej kolekcji FC PortoMaciej Kaliszuk / Onet

Z kolei koszulka Kiwiora z czwórką z tyłu i najbardziej przypomina koszulkę meczową

Koszulka Jakuba Kiwiora z polskiej kolekcji FC Porto

Koszulka Jakuba Kiwiora z polskiej kolekcji FC PortoMaciej Kaliszuk / Onet

Bednarek jako jedyny ma wizerunek na przodzie koszulki, z kolei z tyłu wspomniani są też jego polscy koledzy z drużyny wokół literki P jak Porto.

Przód koszulki Jana Bednarka z polskiej kolekcji w sklepie FC Porto

Przód koszulki Jana Bednarka z polskiej kolekcji w sklepie FC PortoMaciej Kaliszuk / Onet

Tył koszulki Jana Bednarka z polskiej kolekcji w sklepie FC Porto

Tył koszulki Jana Bednarka z polskiej kolekcji w sklepie FC PortoMaciej Kaliszuk / Onet

Koszulki kosztują w oficjalnym sklepie po prawie 40 euro i są znacznie tańsze od replik strojów, w których grają piłkarze.

Takie trykoty wiszą na ścianie bez nazwisk, a jedynie z numerami. Kosztują po 95 euro, a kolejne 20 trzeba zapłacić, jeśli ktoś chce je spersonalizować, czyli dodać nazwisko.

Jak słyszeliśmy, lepiej sprzedają się koszulki meczowe z nazwiskami Polaków niż te z tej polskiej kolekcji. Ale ona nie powstała tylko z myślą o sklepach stacjonarnych, ale pewnie przede wszystkim dla potrzeb sklepu internetowego i fanów w naszym kraju. Zamówienie takiej koszulki do Polski to koszt dodatkowych 20 euro.

Wszystkie ceny dotyczą zwykłych kibiców, członkowie klubu tzw. socios mają 10 proc. zniżki.

Oskar Pietuszewski przebija kolegów

— Z Polaków kibice najczęściej kupują z nazwiskiem Bednarek, choć teraz pewnie dogonił go Pietuszewski — mówi nam jeden ze sprzedawców.

— Pietuszewski jest najbardziej popularny. Bednarek i Kiwior też są cenieni, ale to jednak obrońcy. Wiadomo, że uwagę kibiców bardziej przyciągają piłkarze ofensywni — mówi inny sprzedawca, Andre, który chętnie opowiedział nam o Polakach.

— Froholdt [wybrany na najlepszego piłkarza sezonu, rewelacyjny 20-letni Duńczyk], Bednarek, Pietuszewski — tak pierwszy sprzedawca odpowiada na pytanie, które koszulki najlepiej się sprzedają.

Wejście do oficjalnego sklepu FC Porto na Estadio do Dragao

Wejście do oficjalnego sklepu FC Porto na Estadio do DragaoMaciej Kaliszuk / Onet

Andre jest trochę bardziej sceptyczny. — Ogólnie najlepiej sprzedają się koszulki Froholdta, poza tym Veigi, Gomesa i naszego kapitana Diogo Costy. Pietuszewski teraz też jest w czołówce — analizuje.

— Miał kapitalne wejście, a jeszcze się rozwinie. Mam nadzieję, że zostanie — dodaje.

— Z kolei zdaniem Bednarka i Kiwiora to zdaniem części kibiców najlepsi obrońcy w Portugalii. Kibice też kupują koszulki z ich nazwiskami, zwłaszcza Bednarka — dodaje.

— Kupują je głównie portugalscy fani, ale odwiedzają nas też Polacy. W ostatnim czasie liczba gości z Polski mocno wzrosła. Jedni kupują koszulki, a inni robią tylko im zdjęcia — mówi.

FC Porto sprzedaje koszulki z czasów Józefa Młynarczyka

FC Porto chwali się też w sklepie swoją historią. Na ścianie są też wywieszone repliki koszulek, w których Porto odnosiło największe sukcesy, między innymi z 1987 r., gdy po raz pierwszy w historii zdobyło Puchar Europy.

Replika koszulki meczowej Porto z finału Pucharu Europy w 1987 r.

Replika koszulki meczowej Porto z finału Pucharu Europy w 1987 r.Maciej Kaliszuk / Onet

W bramce Smoków stał wtedy inny Polak, Józef Młynarczyk.

— Młynarczyk to jeden z trzech-czterech najlepszych bramkarzy, jacy grali w FC Porto. Mój starszy przyjaciel, który pamięta go z boiska, mówi o nim, że był najlepszy w historii. W klubowym muzeum stoi jego pomnik — mówi Andre, który prawdopodobnie urodził się już, gdy Młynarczyk zakończył karierę.

W sklepie byliśmy w poniedziałek, sprzedawano jeszcze koszulki z kończącego się sezonu 2025/26, a w sklepie internetowym dostępne są już stroje domowe na sezon 2026/27. Nie będą się wiele różnić od dotychczasowych, a jednym z piłkarzy, którzy na stronie klubowej prezentują nowe trykoty, jest właśnie Pietuszewski, co też pokazuje jego popularność.

Porto próbuje też zarabiać na tytule w inny sposób, sprzedając specjalne mistrzowskie koszulki, które z przodu wyglądają jak zwykłe meczowe trykoty, ale z tyłu mają napis Campeao, czyli mistrz i zdjęcie drużyny. Kosztują aż 150 euro. Oczywiście jest wiele znacznie tańszych produktów. Dla przykładu szalik kosztuje 15 euro.