Adam Bednar świetnie wszedł w piątkowe derby pomiędzy Gezet Stalą Gorzów a Stelmet Falubazem Zielona Góra. Po trzech seriach startów miał na swoim koncie osiem punktów z bonusem i wiele wskazywało na to, że może zaliczyć kolejny świetny występ w PGE Ekstralidze. W drugiej fazie zawodów nie dorzucił już choćby oczka.
– Wygraliśmy, więc się z tego cieszę. Ze swojego wyniku nie jestem zadowolony, bo ostatnie dwa biegi nie poszły mi tak, jakbym tego oczekiwał. Najważniejszy jest jednak wynik drużynowy. Udało nam się wygrać na domowym torze, a kibice się z tego cieszą – mówił otwarcie po meczu.
ZOBACZ WIDEO: Derbowa ekstaza w Gorzowie. Stal wypunktowała „dziurawy” Falubaz!
Bednar na swoim torze przywiózł do mety kilku uznanych zawodników. – Czułem się normalnie. Do każdego biegu jadę tak, że chcę wygrać, więc nie patrzę na to, z kim jadę i z którego pola. Nie patrzę na innych.
Teraz przed Gezet Stalą Gorzów domowa konfrontacja z Orlen Oil Motorem Lublin. – Wszystkie mecze są bardzo ważne dla nas. Podejdziemy tak jak zawsze. Zostawimy na torze serce, będziemy walczyć o każdy centymetr na torze.