Milan Barbitch zdobył dwa ostatnie punkty w dogrywce w czwartym meczu na wagę wygranej i remisu w serii ćwierćfinałowej

Czwarty mecz ćwierćfinału Orlen Basket Ligi nie był ostatnim w serii. AMW Arka Gdynia w Polsat Plus Arenie po dogrywce wygrała ze Śląskiem Wrocław 86:84 (15:23, 16:20, 24:15, 23:20, d. 8:6). Podopieczni Mantasa Cesnauskisa wyrównali stan rywalizacji w serii na 2:2. Piąty mecz w sobotę we Wrocławiu, godz. 20:15. W czwartek relacja z czwartego meczu Dziki Warszawa – Energa Trefl Sopot (godz. 20:15).

AMW Arka: Okauru 10 (5 zb.), Ljubicic 10, Tubutis 6 (13 zb.), Garbacz 5 (1×3), Łączyński 1 (9 as.) – Barett 22 (2×3, 5 zb.), Zyskowski 14 (1×3), Barbitch 18 (1×3, 7 zb.), Kowalczyk, Hrycaniuk

Śląsk: Nizioł 20 (2×3, 6 zb., 5 as.), Urbaniak 9 (6 zb.), Gray 8 (5 as.), Djordjevic 8, Kulikowski 5 (1×3) – Kirkwood 11, Nunez 10 (2×3, 7 zb.), Williams 9, Luc 4

Czwarty mecz goście zaczęli od dwóch trafień za trzy. AMW Arka zdobyła pierwsze punkty po 80 sekundach po trafieniu Michaela Okauru. Wrocławianie po dobrym początku zacięli się i po 3,5 minutach gry Gdynianie doprowadzili do remisu (6:6) i to oni przestali trafiać. Mini serię punktową zanotowali przyjezdni, którzy w 6. minucie prowadzili 11:6. Podopieczni trenera Mantasa Cesnauskisa nie pudłowali w rzutach za dwa, ale częściej próbowali rzutów za trzy, w których w 7. minucie mieli zerową skuteczność. W 8. minucie po kolejnej kontrze goście prowadzili 17:8. Gdynianie w pierwszej kwarcie mieli problemy w ofensywie, czego najlepszym przykładem był wsad Milana Barbitcha, który zamiast umieścić piłkę w koszu trafił nią w obręcz. AMW Arka nie trafiła żadnego z 8 rzutów za trzy i po 10 minutach przegrywała 15:23.


AMW Arka Gdynia - Śląsk Wrocław. Koszykarze chcą uczty, nie wakacji
AMW Arka Gdynia – Śląsk Wrocław. Koszykarze chcą uczty, nie wakacji

Na początku drugiej kwarty obie drużyny nie trafiły rzutów spod kosza. W kolejnych minutach punkty były zdobywane głównie z rzutów wolnych. Przez cztery minuty Gdynianie tylko raz trafili z gry. Wrocławianie wykorzystali problem gospodarzy w ataku i w 14. minucie prowadzili 33:20. AMW Arka wyglądała na zgubioną w ofensywie. Nietrafione rzuty spod samego kosza, ciągłe próby rzutów zza trzy, z których przez 17 minut żaden nie wpadł do kosza. To wszystko pozwalało Śląskowi utrzymywać ponad 10-punktową przewagę. Gdynianie na moment doszli rywali na 10 punktów (27:37), ale kolejne nietrafione rzuty, nawet spod samego kosza, i straty pozwoliły gościom zejść na przerwę z przewagą 12 punktów (43:31).

Drugą połowę goście zaczęli od serii błędów w ataku. Gdynianie w ciągu 2 minut zmniejszyli straty do 6 punktów (37:43). Za czternastym razem udało się trafić gospodarzom za trzy. Po rzucie Jarosława Zyskowskiego do odrobienia było tylko 5 punktów (40:45). W kolejnych minutach Gdynianie zmniejszali straty do 4-5 punktów, a po chwili goście ponownie zwiększali swoją przewagę do 7-8 punktów. Nieskończone przez Wrocławian akcje pozwoliły AMW Arce zmniejszyć straty do 3 punktów po trzech kwartach (55:58).


Śląsk Wrocław - AMW Arka Gdynia 92:82. Arkowcy są już pod ścianą
Śląsk Wrocław – AMW Arka Gdynia 92:82. Arkowcy są już pod ścianą

W pierwszej akcji czwartej kwarty efektowną akcją stratę do jednego punktu zmniejszył Michael Okauru (57:58). Goście pomylili się w kolejnej akcji i Gdynianie mieli szansę objąć prowadzenie, ale popełnili stratę, a Wrocławianie trafili za trzy. W 33. minucie po dwóch rzutach osobistych Kresimira Ljubicica był remis 62:62, a po pomyłce przyjezdnych gospodarzy na pierwsze prowadzenie w meczu wyprowadził Michael Okauru (64:62). Goście odzyskali prowadzenie serią rzutów wolnych (65:64). Wynik zmieniał się co kilkanaście, kilkadziesiąt sekund. Raz prowadziła AMW Arka, raz Śląsk. Gdynianie mieli szansę na wygraną w ostatnich sekundach, ale nie trafili. Przyjezdni mieli jeszcze 1,5 sekundy na rozegranie ostatniej akcji. Rzut nie trafił do kosza i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka.


AMW Arka Gdynia źle zaczęła play-off. Przegrany dreszczowiec we Wrocławiu
AMW Arka Gdynia źle zaczęła play-off. Przegrany dreszczowiec we Wrocławiu

W dodatkowym czasie gry pierwsze punkty zdobył Śląsk, ale kolejne 4 Gdynianie (82:80). Goście odzyskali prowadzenie (84:82). Zawodnicy obu ekip podejmowali złe decyzje. Na 2 sekundy przed końcem dogrywki trafił Milan Barbitch, wyprowadzając AMW Arkę na prowadzenie 86:84. Goście mieli jeszcze 2 sekundy na ostatnią akcję. Trafili za trzy, ale rzut został oddany po upływie czasu i nie został zaliczony. Gdynianie wygrali mecz i doprowadzili do piątego meczu.

Czwarte mecze w ćwierćfinałach play-off
AMW ARKA GDYNIA – Śląsk Wrocław 86:84 po dogr. (15:23, 16:20, 24:15, 23:20, d. 8:6)
Orlen Zastal Zielona Góra – King Szczecin (środa, 20 maja). Stan rywalizacji 2:1
Dziki Warszawa – ENERGA TREFL SOPOT (czwartek, 21 maja, godz. 20:15). Stan rywalizacji 2:1
MKS Dąbrowa Górnicza – Legia Warszawa (czwartek, 21 maja). Stan rywalizacji 1:2

Playoff

Ćwierćfinały

Legia Warszawa
2

MKS Dąbrowa Górnicza
1

ENERGA TREFL SOPOT
1

Dziki Warszawa
2

King Szczecin
1

Orlen Zastal Zielona Góra
2

Śląsk Wrocław
2

AMW ARKA GDYNIA
2

Półfinały

Finał

Typuj wynik meczu

Gdynia, Kazimierza Górskiego 8

3 pkt.

AMW ARKA Gdynia

Śląsk Wrocław

Jak typowano

75%
86 typowań
AMW ARKA Gdynia

0%
0 typowań
REMIS

25%
28 typowań
Śląsk Wrocław