W panelu pt. „Miasta przyszłości: strategie inwestycyjne, polityki publiczne, zielona transformacja oraz rola planowania przestrzennego i architektury w kształtowaniu zrównoważonych miast” wzięli udział:



Marcin Grądzki, odpowiedzialny za polityką klimatyczną w mieście stołecznym Warszawa,


Anna Gołębicka, pełnomocniczka ds. komunikacji kluczowych projektów marki Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii,


Jan Szyszko, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej


Jakub Lubiński, Dyrektor Biura Technologii Wodorowych w Orlen.


Anna Gołębicka na wstępie podkreśliła, że miasta żyją dziś w niezwykle ciekawych czasach, gdzie liczy się deglobalizacja, local content oraz odporność, co oznacza, że trzeba być przygotowanym na nieznane. – Musimy zarządzać tak, aby np. szpital mógł funkcjonować zarówno w trakcie kryzysu, jak i potencjalnej wojny. Nie możemy czekać, musimy sami być gotowymi na kryzysowe sytuacje – mówiła.


Wiceminister Jan Szyszko, podkreślił, że w strategii rozwoju kraju na kolejne 10 lat musimy przestawić wektory. Trzeba postawić na efekt skalowania, nie zaś szeroką „grantozę” – zauważał. – Mamy szereg miast, które bez perspektyw wsparcia publicznego, wpadną w zapaść gospodarczą. Albo zainwestujemy ich rozwój – przemysł, usługi publiczne, transport – albo za 10 lat będziemy podnosić z kolan „polskie Detroit”.


Jakub Lubiński, Dyrektor Biura Technologii Wodorowych w Orlen


Jakub Lubiński z Orlenu jasno podkreślił, że firma jeśli chodzi o inwestycje wodorowe w miastach jest dziś na etapie wczesnowdrożeniowym. Bo – jak zauważył – pomysły były kiedyś. A pomysły zamieniły się już w koncepcje, zaś koncepcje w konkretne wdrożenia.

– Realizujemy ścieżkę transformacji w połączeniu z miastami i operatorami komunikacji miejskiej. Autobusy wodorowe są zeromisyjne na etapie użytkowania i redukują hałas. Rozwiązania wodorowe zapunktują w przyszłości i wpłyną na komfort oraz poprawę życia mieszkańców dużych miast – zaznaczał.


Anna Gołębicka zauważyła, że na Śląsku każdy dba o swoją tożsamość, integralność, co spowodowało, że doszło do sytuacji, w której, gdy ktoś chciał przejechać z jednego miasta to drugiego, nawet dwa razy musiał wymieniać bilet komunikacji miejskiej. Udało się to zmienić. GZM zbudował zintegrowany transport, jeden z najnowocześniejszych systemów transportowych w Europie, gdzie: działa system „start stop”, można korzystać z dedykowanej aplikacji, gdzie rower pełni funkcję transportową i może być wykorzystywany po wykupieniu biletu na transport.


Marcin Grądzki z m.st. Warszawa podkreślał, że stolica do zarządzania podchodzi tak, by tworzyć zmianę wspólnie z mieszkańcami, a nie ją wymuszać. – Sami najpierw elektryfikujemy flotę czy inwestujemy zrównoważone budownictwo – zauważał.


Jakub Lubiński, dyrektor Biura Technologii Wodorowych w Orlen zauważył, że przykład GZM pokazuje jak inwestycje w rozwiązania wodorowe mogą przebiegać w sposób przemyślany, nie rodzący dla nikogo problemów. – W GZM już widać efekt skali – rozmawiamy dziś o sieci stacji wodorowych na Śląsku. To model, który polega na tym, że my dostarczamy wodór do punktu dystrybucji, a jednocześnie mamy pewnego odbiorcę, który musi realizować określoną ilość kursów taboru miejskiego. Takie podejście przynosi efekt i sukces. Miasta dostają krótkie czasy tankowania, dostępność paliwa i nie emisyjność – podkreślił Lubiński.


Minister Szyszko również zgodził się, że przykład GZM jest godny pochwały i skalowania. I przypomniał, że właśnie dla wsparcia rozwoju miast m.in. w obszarze transportu czy inwestycji wodno-kanalizacyjnych ma powstać ustawa „Samorząd 2.0”, nad którą pracuje dziś Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej.


Ma ona redefiniować relacje pomiędzy gminami a metropoliami i ułatwić tworzenie związków rozwojowych. – Mamy multum przykładów dzikiej suburbanizacji. Chodzi o to, aby ustawa stworzyła warunki prawne, które ułatwią współpracę dużych miast i obwarzanków w realizacji wspólnych przedsięwzięć – dodał.