Peter Magyar i Donald Tusk przed Dworem Artusa w Gdańsku

Peter Magyar i Donald Tusk na spacerze po ulicy Długiej w Gdańsku

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: PAP/Adam Warżawa

Dzięki Peterowi Magyarowi Węgry wracają do Europy – powiedział premier Donald Tusk, który razem z szefem węgierskiego rządu odwiedził w środę Gdańsk. – Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby dalej wzmacniać łączącą nas przyjaźń – mówił Magyar do zgromadzonych w historycznym centrum miasta. Wcześniej obydwaj premierzy spotkali się z byłym prezydentem Lechem Wałęsą.

Środa była drugim i ostatnim dniem oficjalnej wizyty premiera Węgier Petera Magyara w Polsce. We wtorek przyleciał on do Krakowa, skąd wieczorem pociągiem przyjechał do Warszawy. W środę Magyar odbył szereg spotkań: z premierem Donaldem Tuskiem, prezydentem Karolem Nawrockim, a także marszałkami Sejmu i Senatu, Włodzimierzem Czarzastym i Małgorzatą Kidawą-Błońską. Następnie razem z Tuskiem poleciał do Gdańska, dokąd przybył po godz. 15.

>>> Śledź relację wizyty węgierskiego premiera w tvn24.pl

Spacer wśród tłumów

W Gdańsku premierzy odbyli wspólny spacer po historycznym centrum miasta. Na trasie od Złotej Bramy do Domu Uphagena towarzyszyli im licznie zgromadzeni na ulicy ludzie. Wielu z nich robiło sobie z Magyarem zdjęcia i ściskało mu dłoń. Nagranie ze spaceru opublikowała na X kancelaria premiera.

Następnie Magyar i Tusk weszli do Domu Uphagena, zabytkowej kamienicy przy ulicy Długiej. Spotkali się tam z byłym prezydentem Lechem Wałęsą. Rozmowa trwała około pół godziny. Po jej zakończeniu Donald Tusk zamieścił w mediach społecznościowych wspólne zdjęcie z Peterem Magyarem i Lechem Wałęsą. „W 1989 i 2023 roku Polacy powiedzieli dokładnie to samo, co Węgrzy kilka tygodni temu: wolność zawsze zwycięża” – napisał premier.

„Nie lękajcie się!”

Obaj premierzy kontynuowali spacer ulicą Długą do Dworu Artusa, gdzie wygłosili krótkie przemówienia. – Dzień dobry – zaczął po polsku Magyar. – Było to moje marzenie, aby zacząć stąd – ciągnął już po angielsku węgierski premier, dla którego była to pierwsza zagraniczna podróż od objęcia urzędu. – To ogromny przywilej i prawdziwa przyjemność, że mogę tu być – powiedział.

– Zrobię wszystko, co w mojej mocy – i myślę, że wszyscy Węgrzy też zrobią wszystko, co w ich mocy – aby dalej wzmacniać łączącą nas przyjaźń – zadeklarował Magyar. Zakończył wystąpienie apelem skierowanym do Węgrów.- Nie lękajcie się! – wezwał, przywołując słowa papieża Jana Pawła II.

Magyar w Gdańsku: to ogromny przywilej i prawdziwa przyjemność, że mogę tu z wami być

– Wszystko, co dobre w Europie, zaczęło się w Gdańsku. Wszystko, co dobre w Europie, niedawno na nowo zaczęło się w Budapeszcie – mówił z kolei premier Tusk. – Twoja wizyta tutaj, w miejscu, gdzie narodziła się Solidarność, to bardzo ważny znak, że europejska wiosna znów wystartowała, tak, jak kiedyś Wiosna Ludów – zwrócił się do Magyara.

Tusk przypomniał też niedawną kampanię przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Podkreślił, że Magyar podjął wówczas „walkę o wszystko”. – O Węgry wolne od korupcji, o Węgry wolne od zepsutej władzy, o Węgry, które wracają dzięki niemu do Europy, też o przyjaźń polsko-węgierską – wyliczał.

Był to ostatni punkt programu wizyty węgierskiego premiera w Polsce. W czwartek rano Peter Magyar uda się do Wiednia, a stamtąd pociągiem wróci do Budapesztu.

Peter Magyar i Donald Tusk na spacerze w Gdańsku

Peter Magyar i Donald Tusk na spacerze w Gdańsku

Źródło zdjęcia: TVN24