Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

Sopot od wczoraj tętni muzyką, a Opera Leśna pękała w szwach. Za nami pierwszy dzień Polsat Hit Festiwalu, który przyniósł emocje, wielkie radiowe hity i wzruszające powroty. Na scenę powrócił duch Krzysztofa Krawczyka, była też genialna bosa Edyta Górniak, ale też zaskoczenie w postaci energetycznego duetu. To jednak dopiero początek, a przed nami sobotnia, wielka „prywatka”, hołd dla nieżyjących artystów, którego recenzja również pojawi się na naszym portalu i niedzielny maraton śmiechu. Co wydarzyło się w piątkowy wieczór?


Więcej festiwali, które może Cię zainteresują IMPREZY I WYDARZENIA

Inside Seaside

lis
13-14


Inside Seaside

Kup bilet

Inside Seaside 2026

13 listopada 2026 (piątek), godz. 15:00


Eventim


Eventim

Inside Seaside 2026

14 listopada 2026 (sobota), godz. 15:00


Eventim

Rockowizna

sie
7-8


Rockowizna

Kup bilet

Rockowizna Festiwal Gdańsk

7 sierpnia 2026 (piątek), godz. 15:00


Eventim

Rockowizna Festiwal Gdańsk

7 sierpnia 2026 (piątek), godz. 16:00


Eventim


Biletyna.pl

Rockowizna Festiwal Gdańsk

8 sierpnia 2026 (sobota), godz. 15:00


Eventim

Rockowizna Festiwal Gdańsk

8 sierpnia 2026 (sobota), godz. 16:00

lip
17-19


Festiwal Globaltica 2026

Kup bilet

Festiwal Globaltica 2026

17 lipca 2026 (piątek), godz. 18:00

Festiwal Globaltica 2026

18 lipca 2026 (sobota), godz. 18:00


Biletyna.pl

Festiwal Globaltica 2026

19 lipca 2026 (niedziela), godz. 18:00


Biletyna.pl

Wielkie hity rozgrzały publiczność pierwszego dnia

tak, ale nie w tym roku
5%

raczej nie, ale może obejrzę kolejny dzień
7%

nie, to nie rozrywka dla mnie
61%

Sopot od wczoraj tętni muzyką i ilością gwiazd, które zjechały do Trójmiasta, by pojawić się na Polsat Hit Festiwalu. W piątek 22 maja ruszyła wielka impreza, któtra przez trzy dni zamienia miasto w nieoficjalną stolicę polskiej sceny muzycznej, tak jak robi to co roku. Ponad 150 artystów, pełne trybuny i transmisja na żywo w Polsacie od 19:55.

Każdy z trzech wieczorów rządzi się własną logiką. Piątek przyniósł radiowe hity i jubileusze, sobota zapowiada się jako wieczór parkietu przeplatany zadumą nad muzyką tych, których już nie ma, a niedziela, jak zwykle, odda scenę kabaretom. Festiwal jest w toku, a Sopot dopiero się rozkręca. Co jednak działo się pierwszego dnia?

Radiowy Hit Roku i przegląd tego, co rządziło na antenach
O godzinie 19:55 Polsat rozpoczął transmisję na żywo z trzydniowego święta muzyki, które potrwa do niedzieli 24 maja. Pierwszy wieczór Polsat Hit Festiwalu otworzył żelazny punkt programu – koncert Radiowego Hitu Roku, który tym razem przyniósł przekrój polskiej sceny muzycznej w jej najlepszym wydaniu. Wiktor Dyduła zaśpiewał osobiste „Tam słońce gdzie my”, by chwilę później wrócić na scenę z Kasią Sienkiewicz i wspólnym „Nie mówię tak, nie mówię nie”. Roxie błyszczała w „Błękicie”.

A Dawid Kwiatkowski i Kayah połączyli pokolenia w „Proszę tańcz” i to właśnie oni odebrali statuetkę za Hit Roku z rąk przedstawicielki Interii. Ten duet dał wiele mocy publiczności podczas wydarzenia.

Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

Kuba i Kuba udowodnili, że nie trzeba wygrać „Must Be The Music”, żeby podbić Polskę swoim „Dość”, a Wiktoria Kida z Księgą Żywiołów dostarczyła jednego z bardziej emocjonalnych momentów wieczoru, wykonując „Oj, dziewczyno!” z dobrze rozpisaną choreografią i tancerzami.

Drugą część przeglądu hitów wypełnili artyści, którzy w ostatnich miesiącach wyznaczali tempo polskiego popu i było to wspaniały moment, bo pojawiło się trochę świeżości do Operze Leśnej. Maciej Skiba ze wzruszeniem zadebiutował, śpiewając „Chcę ciebie częściej”, Pszona udowodnił, że autentyczność broni się sama, serwując bezpretensjonalne „Zły”, a Carla Fernandes w „Co jeśli?” pokazała, że słusznie zrezygnowała z pisania dla innych na rzecz własnej kariery. Świeżo upieczona zwyciężczyni „Must Be The Music” Marcelina Ruczyńska, wzruszona debiutem na tak wielkiej scenie, zaśpiewała „Dobry Boże” – ta skromna dziewczyna jeszcze zatrzęsie sceną muzyczną w kraju.

Piątkowy wieczór przyniósł jubileusze. Grzegorz Skawiński i Waldemar Tkaczyk świętowali na scenie 50 lat wspólnej pracy artystycznej. Tego samego wieczoru zespół Enej świętował 15 lat od wygranej w „Must Be The Music” zapraszajac na scenę gości, artystów, wokalistów i tancerzy, którzy w strojach ludowych z różnych części kraju dodawali kolorytu. Skolim i Steczkowska – premiera, która podzieliła ludzi

Odbyła się też telewizyjna premiera, na którą czekali fani – szczególnie Skolima – wokaliści po raz pierwszy wspólnie zaśpiewali na antenie Polsatu. Skolim, który jeszcze kilka godzin wcześniej rozgrzewał tłumy przy sopockim molu bezpłatnym koncertem plenerowym, na głównej scenie festiwalu udowodnił, że połączenie latynoskich rytmów z brzmieniem Steczkowskiej to jeden z bardziej zaskakujących i bardzo nietypowych muzycznych pomysłów sezonu.

Czy to będzie hit tego lata? Skolim i Steczkowska:

Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

W piątek na głównej scenie festiwalu Skolim spotkał się z Justyną Steczkowską w duecie, który na papierze brzmi intrygująco. W praktyce trudno było nie zauważyć, że to spotkanie dwóch bardzo różnych światów, a między dwójką wykonawców ziała przepaść i fani tuż po wykonaniu nie szczędzili gorzkich słów w komentarzach. Jednak „Mamacita” zapewne i tak stanie się hitem sezonu, bo Skolim ma tę rzadką umiejętność przyklejania się do list przebojów niezależnie od okoliczności, a jego fani nie przyszli oceniać warsztatu, przyszli się bawić.


Steczkowska i Skolim w zamkniętym klubie. Co nagrywali w Gdańsku?
Steczkowska i Skolim w zamkniętym klubie. Co nagrywali w Gdańsku?

Jubileusze i hołd dla Krawczyka

A osobnym, emocjonalnym rozdziałem był koncert poświęcony Krzysztofowi Krawczykowi – jego przeboje w nowych interpretacjach wykonali m.in. Edyta Górniak, Andrzej Piaseczny, Maciej Maleńczuk, Ania Dąbrowska i Sławek Uniatowski. Na scenie Opery Leśnej przewijali się artyści różnych pokoleń, każdy z własną interpretacją krawczykowego repertuaru.

Maciej Maleńczuk otworzył część „Chciałem być” – szczególnie wzruszająco, bo to właśnie Maleńczuk jest autorem tekstu tej piosenki. Kayah dwukrotnie wchodziła na scenę z „Ostatni raz zatańczysz ze mną” i „To co dał nam świat”, za każdym razem udowadniając, że klasyka w dobrych rękach zyskuje nowe życie. Andrzej Piaseczny porwał publiczność do wspólnego „pociągu” przy „Za tobą pójdę jak na bal” i „Przytul mnie życie”. Sidney Polak z chórem Sound’n’Grace sprawił, że „Parostatek” odśpiewała cała Opera Leśna,

Dodaj reakcję
Dodaj reakcję

Niesamowite wykonanie Sławka Uniatowskiego, który zatrzymał czas przy „Rysunku na szkle”, a Miuosh z Kasią Sienkiewicz nadali „Trudno tak” nowoczesne brzmienie bez uszczerbku dla emocji oryginału. Młodsze pokolenie również nie zawiodło – Kuba i Kuba – „Mój przyjacielu” zmienili w pop-rockową aranżację, Natalia Szroeder z Andrzejem Smolikiem wzruszyła do łez „Bo jesteś Ty”, zespół Emo wybrał nieoczywiste „Ślady na piasku”, a Ania Dąbrowska domknęła wieczór ciepłym, spokojnym „To co w życiu ważne”.

Ale jeśli miał być jeden moment, który zostanie w pamięci najdłużej, to był nim występ Edyty Górniak. Odtworzyła na scenie „My Cyganie” – hołd dla przyjaciela i przypomnienie legendarnego duetu z Sopotu sprzed lat i trzeba to powiedzieć wprost: błyszczała. Snuła się boso w fuksjowej sukni po scenie, jednocześnie dodając klasy i to ona zabrała ze sobą całą publiczność. Po tym wieczorze widać jedno i to co istotne – Krzysztof Krawczyk nie odejdzie ze sceny, dopóki jego piosenki śpiewają inni i niech je śpiewają.

Co jeszcze czeka na festiwalu? Prywatki, piosenki i kabarety

Sobota 23.05: impreza w rytmie prywatek

Sobotni wieczór będzie należał do tych, którzy lubią się bawić. Koncert „Gdzie się podziały tamte prywatki?” to przegląd kultowych polskich przebojów tanecznych w wykonaniu ich twórców, na scenie pojawią się m.in. Wilki, Ich Troje, Tatiana Okupnik, Mezo, Piersi, Big Cyc, HappySad, Ewelina Lisowska i Liber.

Druga część sobotniego wieczoru przyniesie natomiast więcej zadumy – w koncercie „Zostawili nam piosenki” Piotr Rogucki, Julia Wieniawa, Anna Karwan, Andrzej Lampert i Wiktor Waligóra zmierzą się z repertuarem artystów, których już z nami nie ma. Pojawi się repertuar: Danuty Rinn, Violetty Villas, Kaliny Jędrusik, Ryszarda Riedla i Grzegorza Ciechowskiego.

Niedziela: finał w rytmie śmiechu

Festiwal zamknie Sopocki Hit Kabaretowy „Tu i Teraz” – tradycyjnie jeden z najbardziej wyczekiwanych wieczorów całego weekendu. Prowadzący Piotr Gumulec, Olga Łasak i Marcin Wójcik wprowadzą widzów w świat najlepszych polskich kabaretów: Ani Mru-Mru, Moralnego Niepokoju, Czesuaf, K2, Młodych Panów i Smile, a towarzyszyć im będzie Jerzy Kryszak oraz duet Zdolni i Skromni. Trzy dni muzyki, wzruszeń i śmiechu – sopocki festiwal Polsatu po raz kolejny zapowiada się jako obowiązkowy punkt majowego weekendu.