Warta Poznań, broniąca drugiego miejsca premiowanego awansu, pojechała na południe Polski na mecz przeciwko beniaminkowi Podhalu Nowy Targ. W podbiciu tego terenu nie pomagały sztuczne boisko czy porywisty wiatr.

Podhale było groźniejsze i miało inicjatywę. W 27. minucie było uderzenie Marcina Michoty i nie była to pierwsza próba objęcia prowadzenia przez zespół z Nowego Targu. W 29. minucie starania gospodarzy przyniosły efekt, a strącone dwukrotnie dośrodkowanie Krzysztofa Salaka z rzutu rożnego trafiło do Mikołaja Lipienia. Ten dostawił stopę do piłki i oddał uderzenie pod poprzeczkę na 1:0.

Od 55. minuty utrzymanie prowadzenia utrudniła gospodarzom czerwona kartka, którą zobaczył Piotr Giel za faul na zmienniku Filipie Walusiu. Podhale nie ograniczało się tylko do bronienia i w 75. minucie była szansa na drugiego gola beniaminka, gdyby nie dwie interwencje Leo Przybylaka.

ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?

Warta przeprowadziła kosmiczny pościg na początku ostatniego kwadransa podstawowego czasu. Mateusz Stanek doprowadził do remisu 1:1 po dośrodkowaniu Marcela Stefaniaka w 76. minucie. Z kolei bramka na 2:1 Sebastiana Stebleckiego była kosmiczna, ponieważ ten wpakował piłkę od poprzeczki do siatki lobem z koła środkowego. Zmiennik przymierzył perfekcyjnie z własnej połowy boiska.

I to jeszcze nie był koniec emocji, a ostatnie słowo powiedziało grające w osłabieniu Podhale. Bramka na 2:2 padła w doliczonym czasie. Igor Kornobis wpakował piłkę do własnej siatki po wstrzeleniu Mostafy Hameda. Na takim wyniku stanęło i Warta będzie na miejscu premiowanym awansem na kolejkę przed końcem sezonu.

Już w piątek z ligą pożegnał się doświadczony w niej KKS 1925 Kalisz. Drużyna z Wielkopolski pożegnała się spektakularnie z rozgrywkami, ponieważ po porażce 0:3 z Zagłębiem Sosnowiec. Lepsza drużyna podejmuje próbę utrzymania się na szczeblu centralnym rzutem na taśmę. O jej zwycięstwie zdecydowały dwa uderzenia Patryka Gogóła i jedno Igora Dziedzica.

Aż pięć goli padło w meczu pewnej awansu Unii Skierniewice z aspirującą do niego Chojniczanką. Goście trzy razy wychodzili na prowadzenie, Unia dwa razy odpowiadała. Końcowo o zwycięstwie 3:2 Chojniczanki zdecydowało uderzenie Valerijsa Sabali, który odpowiedział na gola Kamila Sabiłły w konfrontacji najskuteczniejszych graczy ligi.

33. kolejka Betclic II ligi:

Podhale Nowy Targ – Warta Poznań 2:2 (1:0)
1:0 – Mikołaj Lipień 29′
1:1 – Mateusz Stanek 76′
1:2 – Sebastian Steblecki 78′
2:2 – Igor Kornobis (sam.) 90′

Sokół Kleczew – Sandecja Nowy Sącz 2:5 (0:1)
0:1 – Daniel Pietraszkiewicz 36′
0:2 – Aleksander Wołczek 54′
0:3 – Adam Brenkus 62′
1:3 – Maksymilian Stangret 67′
1:4 – Filip Piszczek 70′
2:4 – Maksymilian Stangret 73′
2:5 – Maciej Żurawski 75′

Rekord Bielsko-Biała – Świt Szczecin 1:0 (1:0)
1:0 – Jakub Kempny 7′

Śląsk II Wrocław – ŁKS II Łódź 4:1 (2:1)
1:0 – Paweł Kosmalski 10′
1:1 – Alan Siwek 23′
2:1 – Michał Milewski 45′
3:1 – Michał Milewski 65′
4:1 – Wiktor Niewiarowski 63′

Resovia – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0)
1:0 – Mateusz Czyżycki 51′
1:1 – Bartosz Martosz 69′

Unia Skierniewice – Chojniczanka 2:3 (1:1)
0:1 – Jakub Żywicki 8′
1:1 – Kuba Czarnecki 32′
1:2 – Patryk Olejnik 56′
2:2 – Kamil Sabiłło 70′
2:3 – Valerijs Sabala 76′

Zagłębie Sosnowiec – KKS 1925 Kalisz 3:0 (1:0)
1:0 – Patryk Gogół 39′
2:0 – Patryk Gogół 62′
3:0 – Igor Dziedzic 72′

Tabela Betclic II ligi: