Zaostrza się spór o prywatną stołówkę w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Uczelnia zarzuca protestującym zastraszanie pracowników BUWBAR-u, wandalizm i agresję. Podaje, że w wyniku ich działań jedna osoba trafiła do szpitala. – Nie mieliśmy żadnych konfrontacji z osobami, które tam pracują – zapewnia przedstawicielka strajkujących. Jej zdaniem władze Uniwersytetu Warszawskiego mijają się z prawdą.Artykuł dostępny w subskrypcji

Otwarcie nowego lokalu gastronomicznego na terenie Biblioteki Uniwersyteckiej stało się powodem konfliktu między władzami uczelni a studentami i studentkami związanymi z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Inicjatywa Pracownicza. Uniwersytet potępił oficjalnie ich działania i zapowiedział konsekwencje prawne.

Protestujący zarzucają rektorowi UW profesorowi Alojzemu Nowakowi i kanclerzowi Robertowi Grey’owi, że nie wywiązali się z obietnicy uruchomienia publicznej stołówki w miejscu dawnego bistra Rewers.

Lokal trafił w ręce prywatnego dzierżawcy. Firma należąca do restauratorki Yajii Lin-Iwanejko stworzyła w parterze gmachu przy ulicy Dobrej BUWBAR Street Food & Event Hall. Od końca kwietnia można tam spróbować dań z różnych zakątków świata, oferowanych w ośmiu tematycznych stoiskach.

Przestrzeń nowej restauracji jest ogólnodostępna. Mogą z niej korzystać studenci i goście z zewnątrz. Uczelnia zadeklarowała, że w lobby dozwolone jest też spożywanie własnych posiłków i napojów.

Z tego artykułu dowiesz się:

Jakie są główne zarzuty władz Uniwersytetu Warszawskiego wobec protestujących studentów?Dlaczego otwarcie prywatnej stołówki wywołało tak silny sprzeciw części środowiska akademickiego?Jakie konsekwencje mogą grozić uczestnikom protestów według uczelni?Co na temat przebiegu protestów mówią przedstawiciele Inicjatywy Pracowniczej?Jakie stanowisko w sprawie zajmuje policja i jakie działania są obecnie prowadzone?

To zapewnienie testowali kilkukrotnie przedstawiciele Inicjatywy Pracowniczej. W ramach happeningów organizowali tam wspólne posiłki (7 maja) i dyskusje klubu studenckiego (15 maja). Weszli też do lokalu w ramach protestu urządzonego dzień po jego otwarciu. Przebieg tych wydarzeń wywołał ostrą reakcję ze strony uczelni.  

Protest przeciwko prywatnej stołówce na UW

Protest przeciwko prywatnej stołówce na UW

Źródło zdjęcia: OZZ Inicjatywa Pracownicza

UW o aktach wandalizmu i agresji

„Prawo do protestu i wyrażania swoich poglądów nie upoważnia do agresji wobec innych osób, aktów wandalizmu, niszczenia mienia czy naruszania miru domowego. Protestujący w taki sposób członkowie OZZ Inicjatywa Pracownicza i innych ugrupowań muszą liczyć się z konsekwencjami swoich działań” – czytamy w najnowszym stanowisku Uniwersytetu Warszawskiego.

Biuro do Spraw Bezpieczeństwa UW zgłosiło na policję „wszystkie dotychczas odnotowane i udokumentowane wykroczenia oraz przestępstwa, których dopuścili się protestujący”.

Na liście zarzutów stawianych przez uczelnię pojawiają się:

działania obejmujące zastraszanie innych osób,bezpodstawny hejt,zakłócanie funkcjonowania lokalu, wtargnięcie na jego teren i jego okupacja,akty wandalizmu: niszczenie mienia uniwersyteckiego i miejskiego, w tym także zabytków objętych ochroną konserwatorską.