Biały Dom

Biały Dom

Źródło zdj. gł.: YURI GRIPAS/EPA/PAP

W pobliżu Białego Domu było słychać kilkadziesiąt wybuchów, które brzmiały jak strzały z broni palnej – podał CNN, powołując się na swoich dziennikarzy, którzy są na miejscu. Jak podaje Secret Service, napastnik został postrzelony, zmarł w szpitalu.

Napastnik nie żyje, a jedna osoba została ranna w wyniku strzelaniny pod Białym Domem z udziałem funkcjonariuszy Secret Service – podała telewizja CNN. Według Fox News co najmniej jedna z osób oddała strzały w kierunku Białego Domu.

Przebywający na terenie dziennikarze zostali szybko przeniesieni do sali konferencyjnej. Wewnątrz Białego Domu reporterom nakazano schować się, agenci Secret Service krzyczeli „na ziemię” i mówili o „strzałach” – relacjonuje CNN.

Funkcjonariusze organów ścigania badają miejsce strzelaniny

Funkcjonariusze organów ścigania badają miejsce strzelaniny

Źródło zdjęcia: EPA/JIM LO SCALZO

Selina Wang strzały usłyszała podczas nagrywana materiału. „Brzmiało to jak dziesiątki wystrzałów z broni. Powiedziano nam, żebyśmy pobiegli do sali konferencyjnej” – napisała.

Strzały miały paść w pobliżu 17th Street i Pennsylvania Avenue NW. Na miejscu pracują także agenci FBI – informował Kash Patel, dyrektor FBI.

Jak przekazał po godzinie 1 polskiego czasu jeden z funkcjonariuszy, podejrzany zbliżył się do punktu kontrolnego w pobliżu Białego Domu wyjął broń z torby i i oddał strzały do ​​funkcjonariuszy. Żaden z nich nie został poszkodowany.

„Funkcjonariusze Secret Service odpowiedzieli ogniem” – poinformował rzecznik Secret Service Anthony Guglielmi.

Napastnik został postrzelony i przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Informacje o śmierci podejrzanego napastnika potwierdził rzecznik Secret Service cytowany przez Fox News i CNN. Mężczyzna miał być dobrze znany funkcjonariuszom z poprzednich incydentów i prób wejścia na teren Białego Domu. Miał cierpieć na zaburzenia psychiczne.

Jak podaje CNN ranna miała zostać jeszcze jedna osoba, jednak dotąd nie wiadomo, czy miała ona związek z napastnikiem, czy był to przypadkowy przechodzień. Jej stan ma być krytyczny.

Trump poinformowany o zdarzeniu

Prezydent Donald Trump przebywał w rezydencji i nie odniósł żadnych obrażeń. – Został poinformowany o incydencie przez Secret Service – poinformował urzędnik Białego Domu.

Lockdown Białego Domu, jaki wprowadzono tuż po strzelaninie, został odwołany.

OGLĄDAJ: TVN24

pc

Źródło: CNN, PAP, Reuters