
Rowery elektryczne Mevo w Trójmieście od kilku lat cieszą się nieustanną popularnością. Każdego dnia na ścieżkach rowerowych mijamy setki użytkowników tego rodzaju jednośladów, jadących do pracy, domu, szkoły czy na uczelnię. Zastanawialiście się kiedyś, z jakich stacji najwięcej rowerów jest zabieranych przez operatora? Odpowiedź jest prosta: z tych miejsc, do których wszyscy nimi dojeżdżają – ale mało kto wraca.
Dobra pogoda i dni wolne
tak – i tam go zostawiam
8%
jeżdżę Mevo, ale wybieram inne destynacje
15%
nie używam Mevo w ogóle
69%
Jak podkreśla organizator systemu Mevo, Obszar Metropolitalny Gdańsk-Gdynia-Sopot, na liczbę rowerów zaparkowanych przy konkretnej stacji wpływ ma kilka czynników: pora roku, sezon turystyczny, pogoda i dni wolne od pracy.
Są w Trójmieście miejsca, gdzie jednoślady „zbierają się” wyjątkowo szybko. To przede wszystkim lokalizacje turystyczne i rekreacyjne. To właśnie stamtąd operator najczęściej musi je później rozwozić.
Aktualnie najwięcej zwożonych rowerów jest z tych lokalizacji:
W weekendy i w sezonie turystycznym liczba rowerów w tych punktach znacząco rośnie. To naturalny efekt zwiększonego ruchu – mieszkańcy i turyści chętnie korzystają z tras nadmorskich.

Rowery jadą tam, gdzie są potrzebne
Gdy w popularnych miejscach zaczyna brakować przestrzeni, operator podejmuje decyzję o relokacji. Rowery trafiają wtedy do dzielnic, gdzie zapotrzebowanie jest większe, ale liczba jednośladów – niewystarczająca.
Najczęściej są to:
Piecki-Migowo,Chełm,Ujeścisko-Łostowice,centrum Gdańska.
Co ważne, relokacje nie dotyczą pojedynczych stacji, ale całych stref – obejmujących zwykle kilka punktów.Nie ma „magicznej liczby”
Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, nie istnieje jeden próg, po którego przekroczeniu rowery są zabierane. Każda stacja ma inną pojemność, ustaloną przez miasto.
Przyjmuje się jednak, że jeśli liczba rowerów przekroczy 400 proc. przewidzianej pojemności,
stacja uznawana jest za przepełnioną.
To jeden z sygnałów do rozpoczęcia relokacji, ale nie jedyny.
Liczy się też głos mieszkańców
Operator podkreśla, że czasami decyzje zapadają również na podstawie zgłoszeń od mieszkańców lub zarządców terenu, nawet jeśli formalnie stacja nie jest przepełniona.
– Zdarza się, że otrzymujemy zgłoszenia od mieszkańców lub zarządców terenu z prośbą o ograniczenie liczby rowerów w danym miejscu. W takich sytuacjach rowery również są zabierane – informuje operator systemu.
Każdy rower jest sprawdzany
Zanim jednoślad trafi do nowej lokalizacji, przechodzi kontrolę. Sprawne rowery są relokowane, a te z usterkami kierowane do serwisu.
Jak zapewnia operator, cały system jest na bieżąco monitorowany, a relokacje odbywają się tak, by zapewnić możliwie równy dostęp do rowerów w różnych częściach miasta.