Ekipa z Ostrowa miała walczyć o awans do PGE Ekstraligi, a obecnie zamyka tabelę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Mało tego, zespół jest rozbity. Chris Holder już został odstawiony od składu, a w niedzielę kontuzji nabawił się Tai Woffinden. Nieźle wypadł natomiast nowy zawodnik Jonas Seifert-Salk. Nie zmienia to sytuacji, że w Ostrowie panują minorowe nastroje. Czegoś takiego nie przewidział nikt.
Będą kolejne transfery?
Po meczu trener Ostrowian Tomasz Bajerski zakomunikował, że w drużynie można spodziewać się kolejnych zmian kadrowych. — Wiem, że Tai pojechał do szpitala na prześwietlenie — mówił Bajerski w Canal+. — Próbowaliśmy ratować wynik meczu, ale nie wyszło. U Gleba bark nie wypadł, ale coś się zadziało i nie był w stanie jechać w biegach nominowanych. Nie wiem co można zrobić, aby drużyna wyglądała lepiej. Przyszedł do nas Seifert-Salk (zastąpił Chrisa Holdera — dop. aut.) i widać, ile zrobił punktów. Jest u nas totalna tragedia z punktami innych. Każdy to widzi. Musimy poczynić jeszcze więcej zmian personalnych. Znaleźć takich zawodników, którzy zastąpią tych, co nie jadą. Tragedia to mało powiedziane, co się dzieje — dodał.