Jako pierwsza z naszych reprezentantek awans zapewniła sobie Linette, która stoczyła niewiarygodny, blisko trzygodzinny bój z 19-letnią Czeszką Terezą Valentovą. Poznanianka, choć w pewnym momencie z powodu urazu nie mogła już nawet normalnie chodzić, pokazała olbrzymią wolę walki i sobie tylko znanym sposobem wywalczyła awans. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Równie ciekawie było w starciu Magdaleny Fręch z Gabrielą Eleną Ruse. Pierwszy set to prawdziwy rollercoaster, w którym losy zwycięstwa przechodziły z rąk do rąk. Ostatecznie lepsza okazała się Polka, triumfując w tie-breaku. Druga partia trwała natomiast tylko trzy gemy, bo mająca problemy zdrowotne Rumunka zdecydowała się poddać mecz. Ukrainka przeżyła dramat. „Część poranka przepłakałam”
Zanim jednak obie tenisistki znad Wisły pojawiły się na kortach głośno było o tym, co stało się po zakończeniu rywalizacji wspomnianej wcześniej Kostiuk z Oksaną Selekhmetevą. Ukrainka przyznała, że był to jeden z najtrudniejszych meczów w jej karierze.
— Dziś rano, 100 m od domu moich rodziców, rakieta zniszczyła budynek (…) Nie wiedziałam, jak ten mecz się dla mnie potoczy. Nie wiedziałam, jak sobie z tym poradzę. Część poranka przepłakałam. Wszystkie moje myśli i całe moje serce należy dziś do ludzi w Ukrainie. Bardzo wam dziękuję za to, że przyszliście. Sława Ukrainie — powiedziała.
Rankingowa „15” to tylko jedna z faworytek, która ma już za sobą awans do drugiej rundy. Ta sztuka udała się też m.in. Belindzie Bencic (6:2, 6:3 z Sinją Kraus), Mirrze Andriejewej (6:3, 6:3 z Fioną Ferro) oraz Caty McNally (3:6, 7:6, 6:3 z Alją Tomljanovic).
Sara Bejlek (35. WTA) może być natomiast kolejną przeciwniczką Igi Świątek — o ile Polka przebrnie przez pierwszą rundę, w której zmierzy się z Emerson Jones. 20-letnia Czeszka rozbiła byłą finalistkę Roland Garros Sloane Stephens 6:3, 6:2. Po raz kolejny zawiodła za to Emma Raducanu. Brytyjka musiała uznać wyższość Solany Sierry, która w pierwszym secie wygrała aż 6:0. Niespodzianką można natomiast nazwać wpadkę Clary Tauson. Zawodniczka zajmująca w rankingu WTA 21. miejsce przegrała w trzech setach z Darią Snigur (95. WTA).Była mistrzyni French Open pokonana! I sensacja w turnieju mężczyzn
Z Paryżem szybko pożegnała się również Barbora Krejcikova. Była mistrzyni tego turnieju nie wykorzystała dwóch meczboli i przegrała po zaciętym spotkaniu z Hailey Baptiste, która niespełna miesiąc temu pokonała w ćwierćfinale imprezy w Madrycie samą Arynę Sabalenkę.
W turnieju mężczyzn swoje spotkania wygrywali m.in. Karen Chaczanow, Tomas Machac, Alexander Zverev i Joao Fonseca. Sensacją zakończyło się natomiast amerykańskie starcie Taylora Fritza z Nisheshem Basavareddym (156. ATP), które turniejowa „7” przegrała 1:3.
Porażka Fritza to zdecydowanie największa niespodzianka pierwszego dnia paryskiej imprezy. Warto przypomnieć, że 21-letni Basavareddy w RG gra z „dziką kartą”.