Aktualna umowa Vukovicia obowiązuje do 30 czerwca 2027 r. Mimo to nie było pewności, czy Serb będzie miał szansę ją wypełnić. W ostatnich dniach sporo mówiło się bowiem o tym, że nawet jeśli uda mu się utrzymać klub w PKO BP Ekstraklasie, to straci posadę.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wszystko wskazuje jednak na to, że do żadnych zmian nie dojdzie i Vuković będzie prowadził drużynę także w kolejnym sezonie. Właściciel klubu pytany o to, czy 46-latek pozostanie na ławce trenerskiej nie miał żadnych wątpliwości. „Absolutnie tak. Zostajemy z trenerem” — ujawnił Dobrzycki na łamach „Dziennika Łódzkiego”, ucinając wszelkie spekulacje.

Aleksandar Vuković: nie jestem już na tym etapie

Informację tę potwierdził także sam zainteresowany. Na antenie Kanału Sportowego trener przyznał, że wiążąc się z Widzewem jednym z warunków było to, że kontrakt nie będzie obowiązywać wyłącznie do zakończenia sezonu 2025/2026.

— Ja już nie jestem na etapie trenera początkującego, trenera-strażaka, który wchodzi do klubu na dwa miesiące. Od razu wiedziałem, że mam umowę na cały następny sezon. Zgodziłem się na to mimo ryzyka, że może to być w pierwszej lidze — zapewnił Vuković.

To oznacza, że do Łodzi na pewno, przynajmniej w najbliższym czasie, nie trafi wspomniany na wstępie Skorża, który po rozstaniu z japońską Urawą był typowany do tej roli.