Gdańsk może mieć dwie pływające jednostki do importu gazu. Wkrótce decyzja

Gaz-System poinformował, że decyzja o ewentualnym postawieniu drugiej jednostki leży teraz po stronie rynku.

Materiały prasowe / Gaz-System

W najbliższych tygodniach zapadnie decyzja o ewentualnym zakontraktowaniu drugiej jednostki FSRU w Zatoce Gdańskiej. Decydujący będzie finał procedury „open season”, badającej rynek – poinformował prezes Gaz-Systemu Sławomir Hinc.

Terminal FSRU w Zatoce Gdańskiej będzie pływającą jednostką umożliwiającą import do Polski gazu ziemnego w formie skroplonej (LNG). Planowana zdolność regazyfikacji w terminalu to 6,1 mld m sześc. gazu rocznie. Harmonogram przewiduje jego uruchomienie w 2028 r.

Prezes spółki Gaz-System, która buduje obecnie infrastrukturę pod terminal, poinformował, że decyzja o ewentualnym postawieniu drugiej jednostki leży teraz po stronie rynku.


Aktualnie jesteśmy w trakcie procedury „open season”, badającej rynek pod kątem zainteresowania dodatkową regazyfikacją w Zatoce Gdańskiej. Ten proces powinien zakończyć się w najbliższych tygodniach i w zależności od odzewu potencjalnych użytkowników będziemy podejmowali decyzję


– powiedział Sławomir Hinc.


Gigantyczny statek będzie trzonem polskiego pływającego terminala LNG. Właśnie go zwodowano


Prace przy pierwszej jednostce przebiegają zgodnie z planem

Zaznaczył, że jest optymistą, jeśli chodzi o pozytywne zakończenie procesu.

– Jeśli użytkownicy potwierdzą swoje wstępne deklaracje, możemy się spodziewać, że w Gdańsku powstanie także druga jednostka, bliźniacza, zacumowana praktycznie w tym samym miejscu, co pierwsza – dodał.

Szef operatora systemu przesyłowego potwierdził jednocześnie, że prace przy pierwszej jednostce przebiegają zgodnie z planem. Konstrukcja powstaje w Korei Południowej, a do Polski przypłynie w trzecim kwartale 2027 roku.

– Sama jednostka przypłynie w drugiej połowie 2027 roku, natomiast wymaga to jeszcze m.in. podłączenia, schłodzenia, przetestowania instalacji oraz uzyskania koncesji i taryf. Potwierdzamy rozpoczęcie komercyjnej regazyfikacji na początku 2028 roku – wskazał prezes Gaz-Systemu.


Polskie firmy realizują inwestycje warte miliardy złotych

Sławomir Hinc odniósł się również do kwestii udziału rodzimego przemysłu w wartej miliardy złotych inwestycji. Jak zaznaczył, o ile część lądowo-morską realizuje konsorcjum polsko-tureckie, o tyle rozbudowa lądowej sieci gazociągów w kierunku Torunia i Włocławka opiera się na krajowych firmach.

– Wszystkie prace w części lądowej realizują polskie firmy. Także dostawy inwestorskie – rury, zawory, armatura – w 98 proc. zostały zrealizowane przez polskich dostawców – podsumował szef spółki.


Terminal FSRU umożliwi import gazu do Polski. Nie ma zagrożenia dla inwestycji


Polska chce sprowadzać więcej gazu z Norwegii. To nam zapewnia bezpieczeństwo energetyczne