Do zdarzenia doszło w sobotę 23 maja wieczorem po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego pożaru i zagrożenia życia dziecka znajdującego się w mieszkaniu. Interweniowały straż pożarna, pogotowie ratunkowe i policja. Ponieważ nikt nie odpowiadał wewnątrz lokalu, służby zdecydowały się na siłowe otwarcie drzwi. Po wejściu do mieszkania okazało się, że alarm był fałszywy.

Prokuratura wszczęła śledztwo


Komunikat w sprawie opublikowała w poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. „W dniu 25 maja 2026 r. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie fałszywego zawiadomienia, dokonanego w dniu 23 maja 2026 r. przez nieustaloną osobę, w nieustalonym miejscu, a skutkującego w Gdańsku, o zdarzeniu zagrażającym życiu lub zdrowiu wielu osób oraz mieniu w znacznych rozmiarach” – przekazano.


Śledczy prowadzą postępowanie w kierunku czynu dotyczącego wywołania fałszywego alarmu i bezpodstawnego uruchomienia działań służb ratunkowych. Za takie przestępstwo grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Prowadzenie śledztwa powierzono funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Zarządu w Gdańsku.

Zgłoszenie przez aplikację „Alarm 112”


Jak wynika z ustaleń prokuratury, zgłoszenie zostało wysłane za pośrednictwem aplikacji „Alarm 112”. „Nieustalona osoba, za pośrednictwem aplikacji Alarm 112, dokonała z ustalonego numeru telefonu zgłoszenia o rzekomo zaistniałym pożarze, a następnie o zagrożeniu życia małoletniego w mieszkaniu usytuowanym w budynku wielorodzinnym w Gdańsku” – czytamy w komunikacie.


Dyspozytor numeru alarmowego 112 z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Radomiu nie był w stanie skontaktować się ze zgłaszającym. W związku z tym na miejsce wysłano odpowiednie służby. „Na miejscu, z uwagi na brak kontaktu z osobami znajdującymi się wewnątrz mieszkania, podjęto decyzję o siłowym otwarciu drzwi. W wyniku sprawdzenia lokalu ustalono, że zgłoszenie było fikcyjne, a w mieszkaniu znajdowały się jedynie zwierzęta” – podała prokuratura.


O interwencji służb jako pierwszy w sobotę wieczorem poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Komunikat w sprawie wydała również Państwowa Straż Pożarna. Jak poinformowano, zgłoszenie wpłynęło 23 maja o godz. 19:33.

PiS zapowiada wniosek o wotum nieufności


Tymczasem politycy Prawa i Sprawiedliwości domagają się wyjaśnienia całej sprawy. Szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker mówił w poniedziałek o „przekroczeniu kolejnej czerwonej granicy”, a szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że sytuacja pokazuje „kompromitację rządzących”.


PiS zapowiedziało także złożenie wniosku o wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.


Czytaj też:
Akcja służb w domu prezydenta. „Wyważyły drzwi i weszły do mieszkania”Czytaj też:
Tusk o prowokacji w mieszkaniu prezydenta. „Spiskowe spekulacje, trzeba działać szybko”