Już pierwsze starcie, zakończone bezbramkowym remisem, było lepsze w wykonaniu ekipy z 2. Bundesligi i zwiastowało niemałe kłopoty „Wilków”.
Rewanż tylko to potwierdził, choć zespół Dietera Heckinga zaczął go świetnie, bo prowadził od 3. minuty po płaskim strzale Dzenana Pejcinovicia.
Później było tylko gorzej dla faworyta. Nie minął nawet kwadrans, a goście grali w dziesiątkę po tym jak Matt Hansen został bezmyślnie sfaulowany przez Joakima Maehle. Winowajca dostał za to drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i wyleciał z boiska.
Podopieczni Ralfa Kettermana wyczuli szansę i rzucili się na przeciwnika, spychając go do głębokiej defensywy. Stojący między słupkami bramki VfL Kamil Grabara spisywał się bardzo dobrze, robił co mógł, by ratować kolegów z opresji, lecz w 38. minucie skapitulował po raz pierwszy. Calvin Marc Brackelmann przedłużył wrzut z autu i z bliska do siatki trafił głową Filip Bilbija.
SC Paderborn 07 miał zdecydowaną przewagę przez całą drugą połowę, ale wtedy „Wilkom” dopisywało jeszcze szczęście i dowieźli remis do 90. minuty, co oznaczało dogrywkę.
W dodatkowym czasie nic się nie zmieniło. Rozpędzeni gospodarze kontynuowali natarcie i w 100. minucie stadion oszalał po raz drugi. Po dośrodkowaniu Svena Michela, gola zdobył zupełnie niepilnowany Laurin Curda i zrobiło się 2:1. Grabara był w tej sytuacji bez szans.
Drużyna z Wolfsburga była totalnie stłamszona i nie znalazła żadnego sposobu na odpowiedź. W efekcie zasłużenie przegrała i spada z Bundesligi. SC Paderborn 07 natomiast wraca do elity po sześciu latach przerwy.
SC Paderborn 07 – VfL Wolfsburg 2:1 (1:1)
0:1 – Dzenan Pejcinović 3′
1:1 – Filip Bilbija 38′
2:1 – Laurin Curda 100′
pierwszy mecz: 0:0, awans: SC Paderborn 07
ZOBACZ WIDEO: Wielki wieczór Matty’ego Casha! Czekał na niego całe życie