Jak wynika z informacji stacji, w tej samej prokuraturze od jesieni 2025 r. toczy się już inne śledztwo, które obejmuje kilkadziesiąt podobnych przypadków bezpodstawnego wzywania służb do fałszywych zdarzeń.

Chodzi o grupę internautów-pasjonatów gier związanych z tematyką II wojny światowej. Jej członkowie, aby zająć wyższe miejsce w hierarchii organizacji, wykonywali „zadania” polegające m.in. na wywoływaniu fałszywych alarmów czy gromadzeniu danych w celu szkodzenia innym osobom.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Teraz praska prokuratura ma zająć się również 18 bezpodstawnymi zgłoszeniami do mieszkań osób związanych z opozycją, do których doszło od 11 maja. Śledczy ustalają dane, które pomogą zidentyfikować sprawcę lub sprawców fałszywych alarmów. Na jakim etapie jest śledztwo?

Do zgłoszeń wykorzystywano telefony, aplikacje alarmowe i komunikatory internetowe z połączeniem szyfrowym przez zagraniczne serwery, dlatego konieczna jest międzynarodowa pomoc prawna.

W sobotę wieczorem doszło do interwencji w domu matki prezydenta Nawrockiego, w którym zgodnie ze zgłoszeniem, dojść miało do pożaru i zagrożenia życia osób znajdujących się wewnątrz. Ratownicy, którzy przybyli na miejsce, podjęli decyzję o siłowym wejściu do lokalu, który okazał się pusty. W mieszkaniu nie stwierdzono również zagrożenia pożarowego. Wcześniej policja podjęła również działania m.in. w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika, gdzie zagrożone być miało życie osoby nieletniej. Również ta interwencja okazała się bezpodstawna.