Pogoń Szczecin zdobyła w ostatnim sezonie w PKO Ekstraklasie 45 punktów i do przedostatniej kolejki była zagrożona spadkiem. Wynik to najsłabszy dla tego zespołu od 2018 roku, a do regresu punktowego w lidze doszło pożegnanie już jesienią z STS Pucharem Polski. Za Pogonią rozczarowujące miesiące, ale trener Thomas Thomasberg nie planuje rewolucji w kadrze zespołu.
Zmian było sporo przed sezonem, a także zimą w pierwszym oknie transferowym przed dołączeniem Thomasberga do Pogoni.
– Teraz nie potrzebujemy ich tak wielu. Musimy zachować balans. Wierzę w konsekwencje, w wypracowane schematy i trwałość. Świeża krew jest potrzebna, ale fundament mamy zbudowany – mówi Duńczyk na konferencji prasowej.
ZOBACZ WIDEO: Polacy o Lewandowskim. Powinien zostać w Barcelonie?
– Chciałbym widzieć wszystkich piłkarzy jak najwcześniej w klubie. Najlepiej już na starcie okresu przygotowań – dodaje trener.
Priorytety Pogoni na rynku transferowym to sprowadzenie środkowego obrońcy, ofensywnego pomocnika i napastnika. Klub ze Szczecina czeka na rozwój wydarzeń w sprawie stopera Attili Szalaia. Reprezentant Węgier jest od zimowego okna transferowego na wypożyczeniu z TSG 1899 Hoffenheim do Pogoni. Ewentualne dołączenie Szalaia na zasadzie transferu definitywnego albo wolnego transferu do Pogoni stoi pod znakiem zapytania.
– Pozostanie Attili jest możliwe, ale nieprzesądzone. Jeśli będzie taka możliwość, jestem na tak. Na pewno szukamy na pozycję środkowego obrońcy, rozglądamy się na rynku – zapowiada Thomasberg.