Czy odwołanie Aleksandra Miszalskiego w Krakowie może być „początkiem wielkiej fali”, który zwiastują politycy Prawa i Sprawiedliwości? Rozmówcy TVN24+ są sceptyczni, ale przyznają, że to, co dla jednych może być „sygnałem ostrzegawczym”, dla innych może okazać się „wiatrem w żagle”. Zwłaszcza że na politycznej mapie Polski widnieje inny punkt zapalny. Z sytuacją w Krakowie sporo go dzieli, ale są też pewne podobieństwa.Artykuł dostępny w subskrypcji
– To jest początek wielkiej fali, która przetoczy się przez Polskę i zakończy się odejściem samego Tuska – mówił w poniedziałek z pewnością w głosie Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.
„Dziś Miszalski – za rok Tusk” – napisał na Facebooku były premier Mateusz Morawiecki.
„Brawo Kraków! W przyszłym roku referendum w sprawie odwołania szefa Miszalskiego, Donalda Tuska” – dodał inny przedstawiciel PiS, poseł Andrzej Śliwka.
Po odwołaniu z urzędu w niedzielnym referendum dotychczasowego prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego nastroje wśród jego politycznych przeciwników są triumfalne. W samej Koalicji Obywatelskiej mamy raczej posypywanie głów popiołem.
– Zawiodła taktyka prezydenta Miszalskiego, bo on demobilizował wyborców, żeby nie iść do referendum, a tu zmobilizowali się jego przeciwnicy. W mojej ocenie to był błąd taktyczny – mówi poseł Koalicji Obywatelskiej Mariusz Witczak.
Czy osobista porażka Aleksandra Miszalskiego może wpłynąć szerzej na krajową scenę polityczną? Czy to rzeczywiście „początek wielkiej fali”?
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie konsekwencje dla krajowej polityki może mieć odwołanie prezydenta Krakowa?Czy referendum w Krakowie to początek większych zmian w polskich samorządach?Co wydarzenia w Krakowie oznaczają dla przyszłości Koalicji Obywatelskiej?Czy Poznań pójdzie śladem Krakowa i zorganizuje własne referendum?Dla kogo „powiew wiatru w żagle”?
Profesor Szymon Ossowski, dziekan Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, przyznaje w rozmowie z TVN24+, że z punktu widzenia ogólnokrajowej polityki wynik w Krakowie to „powiew wiatru w żagle dla PiS-u i Konfederacji i problem dla Koalicji Obywatelskiej, przede wszystkim wizerunkowy, prestiżowy”.
Ale, jak zaznacza, samo referendum odsłania pewną „patologię” systemu.