Według analizy 16 ogólnokrajowych sondaży przeprowadzonej przez znany serwis RealClearPolitics, który zajmuje się agregowaniem danych z badań opinii publicznej, wskaźnik nieprzychylności wobec Donalda Trumpa wynosi obecnie 58,3 proc. Jego dotychczasowy najniższy wynik — tuż przed końcem pierwszej kadencji — wynosił 57,6 proc. Ta dynamika jest szokująca dla prezydenta i dla jego partii.

Prezes RealClearPolitics, Tom Bevan, zwrócił uwagę na moment rekordowego spadku poparcia. Wskaźnik nieprzychylności wobec Donalda Trumpa jest „wyższy niż po 6 stycznia” — napisał na X, nawiązując do zamieszek na Kapitolu w 2021 r.

Oznacza to, że nawet krwawy szturm radykalnych zwolenników prezydenta na siedzibę Kongresu USA nie wywołał takiego spadku popularności, z jakim prezydent USA mierzy się obecnie. Dlaczego Donald Trump osiąga obecnie najgorszy wynik w całej swojej karierze politycznej? Spadek popularności przyspiesza od jakiegoś czasu przede wszystkim z jednego powodu — i może zakończyć się dla Republikanów katastrofą.

Główną przyczyną problemów Trumpa jest kryzys inflacyjny w USA. Jednym z powodów inflacji jest rozpętana przez Waszyngton wojna z Teheranem, która wciąż nie zmierza ku końcowi i winduje ceny ropy naftowej na światowych rynkach. Dowództwo Centralne USA poinformowało, że w poniedziałek, 25 maja, „przeprowadziło uderzenia w samoobronie na południu Iranu„.

Od początku wojny, 28 lutego, z powodu zablokowania szlaku transportu ropy przez cieśninę Ormuz ceny benzyny wzrosły o ok. 50 proc. Poparcie dla prezydenta USA spadło do zaledwie 39,8 proc. Poprzednie minimum wynosiło 37 proc. Te wyniki są ważnym barometrem nastrojów panujących obecnie w USA.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo W kwestii inflacji pojawia się wiele sygnałów ostrzegawczych dla Partii Republikańskiej. W kwietniu inflacja wyniosła 3,8 proc. — to najwyższy poziom od trzech lat. Frustracja wśród zwykłych Amerykanów rośnie. Podczas gdy Donald Trump mówi ciągle o „złotej erze dla Ameryki”, dostatnie życie dla wielu mieszkańców Stanów Zjednoczonych staje się coraz bardziej nieosiągalne.Republikanie w spirali spadkowej przed wyborami śródokresowymi

Inflacja to nie jedyny powód obaw Amerykanów. Ich gniew potęgują dodatkowo kontrowersyjne projekty budowlane Trumpa w Waszyngtonie — a szczególnie rozmach, z jakim prezydent USA wydaje pieniądze amerykańskich podatników.

Oburzenie wywołuje na przykład budowa nowej sali balowej w Białym Domu. Jej skonstruowanie może pochłonąć nawet miliard dol. (ok. 3 mld 640 mln zł) z kieszeni podatników. Kosztowna ma być ponadto planowana budowa łuku triumfalnego (ok. 100 mln dol. — 364 mln zł). Krytycy zarzucają prezydentowi, że przedkłada swoją próżność nad troski zwykłych ludzi. Również skandal związany z funduszem odszkodowawczym o wartości 1,8 mld dol. (ok. 6,55 mld zł) dla lojalistów Trumpa z ruchu MAGA („Make America Great Again”, „Uczynić Amerykę Znów Wielką”) wywołał falę gniewu wobec Białego Domu. Z funduszu mają skorzystać m.in. osoby biorące udział w ataku na Kapitol w Waszyngtonie 6 stycznia 2021 r. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Niepopularny prezydent zmniejsza również szanse konserwatywnych kandydatów. W sondażach dotyczących wyborów śródokresowych do Kongresu, które odbędą się za ok. pięć i pół miesiąca, średnio 48 proc. respondentów zamierza obecnie głosować na opozycyjnych Demokratów.

Tylko 41 proc. deklaruje obecnie, że zagłosuje na Republikanów. Amerykański politolog Jim Melcher mówi w rozmowie z „Bildem”, że sytuacja partii Donalda Trumpa może się jeszcze pogorszyć. — Utrzymujące się problemy z inflacją, zwłaszcza w zakresie cen ropy, mogą pociągnąć w dół jeszcze więcej kandydatów republikańskich! — podkreśla ekspert w wywiadzie.