
Tusk o fałszywych alarmach: to są poważne przestępstwa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań – mówił premier Donald Tusk, komentując sprawę zatrzymań w związku z fałszywymi zgłoszeniami do służb. Jak mówił, „wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi”.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w środę w TVN24, że w sprawie fałszywych alarmów zatrzymano trzy osoby. Mówił, że „to są dwudziestolatkowie”. – To są osoby, które już miały problemy z prawem w tego typu kwestiach – dodał.
Tusk apeluje po fałszywych alarmach: nie róbcie tego
Sprawę zatrzymań skomentował przed wylotem do Londynu premier Donald Tusk. Zapewniał, że rządowi zależało na jak najszybszym wykryciu sprawców.

Donald Tusk
Źródło zdjęcia: TVN24
– Sprawa jest poważna, bo są bardzo poważne konsekwencje tego typu działań. Sprawcy są bardzo młodzi, prace trwają, będą kolejne zatrzymania – poinformował szef rządu.
– Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z dobrze zorganizowanymi grupami młodych ludzi, którzy czy to dla „fejmu”, czy to dla osobistej satysfakcji, nie z pobudek ideologicznych czy partyjnych, dopuszczali się już takich rzeczy w przeszłości – dodał Tusk.
Powiedział, że policja „jest na tropie” i „lada chwila będzie dotyczyło to sprawców tego ostatniego zdarzenia, jakim było fałszywe zawiadomienie o pożarze w mieszkaniu rodziny prezydenta Nawrockiego”.
– Każdy, kto ma zamiar bawić się w taki sposób, musi mieć świadomość, że my technicznie będziemy zdolni do identyfikacji sprawców i jestem przekonany, że prokuratura i sądy będą traktowały bardzo poważnie tego typu przestępstwa – powiedział.
Jak mówił premier, „to jest przestępstwo, za które można pójść siedzieć na długie, długie lata do więzienia”. – Zwracam się do wszystkich, którym taki pomysł wpada do głowy. Nie róbcie tego, szkodzicie państwu polskiemu, szkodzicie potencjalnym ofiarom prawdziwych zdarzeń i przede wszystkim weźcie to wszyscy sobie naprawdę tak do serca – pójdziecie siedzieć, jeśli będziecie robić takie rzeczy – podkreślił szef rządu.
Zatrzymania w związku z fałszywymi alarmami
Szef MSWiA Marcin Kierwiński mówił wcześniej w TVN24, że wobec jednej z zatrzymanych osób jest już zastosowany areszt, wobec drugiej jest wniosek aresztowy, a trzecia osoba to „świeże zatrzymanie”. Minister potwierdził ustalenia dziennikarza tvn24.pl Roberta Zielińskiego i reportera „Superwizjera” Macieja Dudy, którzy informowali we wtorek, że w sprawie fałszywych alarmów doszło do pierwszych zatrzymań.
W sobotę 23 maja służby siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego. Straż pożarna zdecydowała się wyłamać zamki drzwi w związku ze zgłoszeniami o zagrożeniu życia. Te okazały się nieprawdziwe.
Kilka dni wcześniej policja interweniowała – tak samo po fałszywym, jak się okazało, alarmie – w mieszkaniu szefa Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza oraz na warszawskiej posesji prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. O interwencji służb przed blokiem, w którym mieszka, informował też były szef BBN Sławomir Cenckiewicz.
OGLĄDAJ: Szef MSWiA: będą kolejne zatrzymania
