Jej usta zsiniały, gdy leżała na tarasie, a jej matka Sharon opowiedziała, co zobaczyła. — Leżała na tarasie i walczyła o oddech. Powiedziałam jej: „Kochanie, wstań”, a ona odpowiedziała: „Mamo, nie mogę oddychać. Pomóż mi. Pomóż mi” — relacjonowała Sharon w 2011 r. dla „Hollywood Reporter”. Jej mąż Simon dodał: — Powiedziała do mamy: „Umieram. Mamo, kocham cię”.

O godzinie 7.30 aktorka ponownie skarżyła się na bóle brzucha, weszła do łazienki i zamknęła drzwi. Pół godziny później matka znalazła ją nieprzytomną na podłodze. Nigdy już nie odzyskała przytomności.

Przez tygodnie po jej śmierci krążyły pogłoski, że Brittany Murphy zmarła z powodu narkotyków, zatrucia, a nawet że została zamordowana. Sekcja zwłok wykluczyła te „teorie”, w jej krwi nie znaleziono śladów narkotyków, ale wykryto bakterię Staphylococcus aureus, którą „złapała” w Portoryko sześć tygodni przed śmiercią — podaje „Mirror”.

„Gdyby zabrano ją do szpitala, dałoby się ją uratować”

Najpierw zachorowali jej matka i mąż, a gdy doszli do siebie, stan zdrowia Brittany gwałtownie się pogorszył i rozwinęło się u niej zapalenie płuc. Lekarz wyjaśnił, że Brittany cierpiała na ciężką anemię, w chwili śmierci miała drugą miesiączkę w miesiącu, a przez przewlekły niedobór żelaza była bardziej narażona na poważną infekcję i niepożądane skutki leków, które przyjmowała.

Sekcja zwłok wykazała przewlekłe zapalenie płuc i zawał serca. W dniu śmierci zażyła kilka leków, w tym środki przeciwbólowe i antydepresyjne. — Potencjalnie negatywnych skutków fizjologicznych podwyższonego poziomu tych leków nie da się pominąć, zwłaszcza w jej osłabionym stanie — powiedział lekarz.

Raport z sekcji zwłok wykazał, że tragicznego finału można było uniknąć przy właściwej interwencji medycznej, mimo że jej śmierć była przypadkowa.

— Była chora co najmniej dwa tygodnie. Gdyby trafiła do szpitala, jej stan byłby uleczalny — powiedział Ed Winter ze szpitala L.A. Coroner.

Mąż Brittany Murphy zmarł na tę samą chorobę

Pięć miesięcy po śmierci Brittany Murphy zmarł również jej mąż, starszy o osiem lat Simon Monjack, w identycznych okolicznościach — na skutek połączenia anemii i zapalenia płuc. Odszedł w tym samym domu.

Dziennikarz, który relacjonował sprawę, przyznał, że podejrzewał Simona o oszustwa i wykorzystywanie Brittany, ale po jej śmierci był autentycznie „załamany”.

— Głęboko wierzę, że w domu była pleśń, o której mówiło się, ale nigdy tego ostatecznie nie potwierdzono. Myślę, że powoli zatruwała ona Brittany i Simona. Przyjmowali leki, by radzić sobie z objawami. Jednak pojawiły się teorie spiskowe na temat ich śmierci, w tym takie, że Brittany została otruta — opowiadał dziennikarz.

Potwierdzono, że leki, które przyjmował on, nie mogły spowodować śmierci, a podejrzewano, że nie była to śmierć naturalna.

Matka Sharon Murphy zamieszana we wszystko

Po śmierci żony Simon pojawiał się na nagraniach z jej matką. Wspólnie oświadczyli, że spali w jednym łóżku, co wywołało podejrzenia, że byli kochankami. Wielu sugerowało, że Sharon miała związek z jego śmiercią.

Angelo Bertolotti, ojciec zmarłej aktorki, oskarżał Sharon Murphy o śmierć ich córki i twierdził, że to ją należałoby przesłuchać jako pierwszą.

Od czasu wybuchu afery Seana „Diddy’ego” Combsa sieci pojawiają się komentarze sugerujące, że to Puf Daddy miał swój udział w śmierci Brittany Murphy, która była bardzo blisko zaprzyjaźniona z jego kolegą, Ashtonem Kutcherem. Dla zwolenników teorii spiskowych podejrzane jest, że także partnerka rapera, Kim Porter, zmarła na zapalenie płuc.