Związkowcy zakończyli trzydniowy protest przed siedzibą Dino w Krotoszynie i zapowiadają kolejne akcje już w czerwcu. Choć demonstracja miała ograniczoną skalę, spór z siecią wchodzi w nowy etap – strony podpisały protokół rozbieżności i mają przystąpić do mediacji.


Zakończył się 3-dniowy protest związkowców przed siedzibą spółki Dino w Krotoszynie.
Kolejne akcje planowane są już w czerwcu. Będą odbywać się jednocześnie przy wszystkich centrach logistycznych Dino Polska, w tym również w Krotoszynie. 
Protestowało ok. 30 osób z 56,7 tys. pracowników zatrudnianych przez Dino (wedle danych na koniec I kw. 2026 r.). 


Mlekovita i sieć Dino realizują strategiczne porozumienie

Jak podkreślają związkowcy, pierwszego dnia protestu udało się podpisać protokół rozbieżności w sporze zbiorowym z siecią.

W najbliższym czasie zasiądziemy do mediacji. Ich przeprowadzenie jest obowiązkiem wynikającym z ustawy. Szkoda, że ]zarząd zamiast budować dialog społeczny nadal eskaluje konflikt i unika merytorycznej rozmowy o postulatach pracowników – napisali związkowcy Konfederacji Pracy w mediach społecznościowych. 

I dodali, że „kolejne akcje planowane są już w czerwcu”. Mają odbywać się jednocześnie przy wszystkich centrach logistycznych Dino Polska, w tym również w Krotoszynie. 

Dodają, że według ustaleń Inspekcji Pracy w Dino stwierdzono ponad 1300 naruszeń przepisów, a kontrole nadal trwają.


Tak Carrefour chce zmienić zakupy w hipermarketach

Byliśmy na strajku pod siedzibą Dino

Początek strajku pod siedzibą Dino w wielkopolskim Krotoszynie zaplanowano na godz. 12 w poniedziałek, 25 maja 2026 roku, a zakończył się on 27 maja w środę ok. godz. 15.00. Organizatorem demonstracji była OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu – od miesięcy znajdująca się na „wojennej ścieżce” z siecią zarządzaną przez Tomasza Biernackiego.


Kaucja na małpki już pewna. Podano przybliżony termin

Jak odnotował dziennikarz Portalu Spożywczego, który był na miejscu pierwszego dnia protestu, choć pogoda dopisała, w proteście wzięło udział ok. 30 osób, co stanowi zaledwie ułamek procenta załogi Dino Polska. Dla porównania, na koniec I kw. 2026 r. sieć zatrudniała 56,7 tys. pracowników, a w samym Krotoszynie – mieście, z którego wywodzi się Dino, działa kilka sklepów tej sieci, funkcjonuje centrum dystrybucyjne i mieści się centrala spółki. Skala protestu była więc bardzo ograniczona zarówno w relacji do całego zatrudnienia w grupie, jak i do obecności firmy w jej macierzystym mieście.

Dopisały za to media zarówno lokalne, jak i ogólnopolskie oraz policja chroniąca wydarzenia. 

Przeczytaj całą relację z wydarzenia.


"Biernacki do roboty za 3700 zł". Byliśmy na strajku pod siedzibą Dino