Żużlowcy Betardu Sparty muszą sobie radzić z osłabieniami.
Zdjęcie ilustracyjne Krzysztof Milewski
Betard Sparta Wrocław poinformowała, że Artiom Łaguta złamał rękę podczas meczu w lidze szwedzkiej. To trzeci w ciągu tygodnia poważnie kontuzjowany zawodnik klubu z Dolnego Śląska. Wcześniej z jazdy wyeliminowani zostali Brytyjczyk Daniel Bewley i Duńczyk Mikkel Andersen.
Czarną serię żużlowców Sparty rozpoczął Bewley, który miał groźny wypadek w lidze Duńskiej. Brytyjczyk z impetem wjechał w bandę na łuku i po przewiezieniu do szpitala na dokładne badania okazało się, że złamał kość udową. To oznacza, że jeżeli żużlowiec w ogóle wróci do ścigania w tym sezonie, to najwcześniej we wrześniu.
Kilka dni później podczas zawodów Speedway Of Nations 2 w Pradze upadek zaliczył Andersen. Szpital, badania i ponownie złe informacje: złamanie kości strzałkowej prawej nogi.
W międzyczasie Sparta, aby łatać skład, zakontraktowała 31-letniego Mikkela Becha. Duńczyk przed laty zapowiadał się na dobrego zawodnika, zdobył nawet z reprezentacją swojego kraju mistrzostwo świata, ale później zawiesił karierę. W tym sezonie powrócił do ścigania.
Kiedy wydawało się, że gorzej być nie może, we wtorek w lidze szwedzkiej w bandę z dużą szybkością uderzył Łaguta. W środę rano wrocławski klub poinformował, że kontaktował się już zawodnikiem i okazało się, że ma złamaną lewą rękę.
W piątek w meczu siódmej kolejki Betard zmierzy się na wyjeździe z ostatnim w tabeli Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa i na tę chwilę trener Piotr Protasiewicz ma zdolnych do jazdy zaledwie sześciu żużlowców. Poza wspomnianym Bechem pozostają Maciej Janowski, Bartłomiej Kowalski, Australijczyk Brady Kurtz i juniorzy Marcel Kowolik oraz Nikodem Mikołajczyk, który w tym sezonie jeszcze nie jechał w żadnym ligowym meczu.
W ligowej tabeli Sparta z dorobkiem ośmiu punktów jest trzecia i traci jedno „oczko” do prowadzącego Beyersytem GKM Grudziądz. Włókniarz do tej pory przegrał wszystkie mecze i zamyka stawkę. Początek spotkania w Częstochowie o godz. 18.