
Pożar pod Wołominem
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Pali się las w powiecie wołomińskim. Na miejscu pracuje ponad 250 strażaków, zadysponowano też samoloty gaśnicze. Ogień bardzo szybko przenosi się z wierzchołków drzew. Wójt gminy Poświętne przekazał, że pali się już nie 10 a ponad 30 hektarów lasu.
Do pożaru doszło w miejscowości Międzyleś.
„Palą się lasy prywatne, do których od razu zadysponowaliśmy nasze siły powietrzne. Na miejscu działają też pracownicy Lasów Państwowych” – poinformowały w mediach społecznościowych Lasy Państwowe.
Jak podano, ogień znajduje się blisko lasów trzech nadleśnictw: Drewnicy, Łochowa i Mińska.
„Sytuacja jest groźna, wilgotność powietrza minimalna i utrzymująca się wysoka temperatura – akcja trwa” – dodano we wpisie.
Pożar lasu w powiecie wołomińskim

Pożar lasu w powiecie wołomińskim
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Pożar lasu w powiecie wołomińskim
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Pożar lasu w powiecie wołomińskim
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Pożar lasu w powiecie wołomińskim
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Pożar lasu w powiecie wołomińskim
Źródło zdjęcia: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl
W kolejnym wpisie Lasy Państwowe poinformowały, że ogień przeszedł z lasów prywatnych na lasy państwowe Nadleśnictwa Mińsk i Nadleśnictwa Łochów. „Ogień objął już teren o powierzchni przekraczającej 10 ha. Pożar rozwija się dynamicznie” – dodano. Wójt gminy Poświętne przekazał po godzinie 19, że pali się już 30 hektarów lasu.
Sytuacja nie jest opanowana
O pożarze mówił na antenie TVN24 brygadier Łukasz Darmofalski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej
w Warszawie. – Na miejscu działa 65 zastępów straży pożarnej. W akcji są zastępy z powiatu mińskiego i węgrowskiego. Z powietrza akcję wspiera policyjny Black Hawk oraz cztery maszyny z Lasów Państwowych. Sytuacja nie jest opanowana, pożar się rozprzestrzenia. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych – poinformował.
Jak dodał strażak, nie ma informacji by pożar zagrażał zabudowaniom.
Akcję gaśniczą utrudnia pogoda. Silne porywy wiatru powodują, że pożar szybko się rozprzestrzenia. Dlatego potrzeba wielu strażaków i wody, by ugasić pożar.
Strażacy zalecają omijanie okolic miejscowości Międzyleś, by nie znaleźć się w obszarze prowadzonych działań.
„Mamy niestety pożar wierzchołkowy”
W programie „Tak jest” wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański przekazywał doniesienia w sprawie pożaru.
– Rozmawiałem z Komendą Główną Państwowej Straży Pożarnej, (…) mamy tam 45 jednostek straży pożarnej, można powiedzieć, że to ponad 200 strażaków, kolejnych ściągamy. Mamy zadysponowane dwa Dromadery [samoloty gaśnicze – red.] z lotniska Bemowo i wystartowały również dwa policyjne Black Hawki, żeby gasić ten pożar – sprecyzował po godzinie 18.
– Pali się w tej chwili około pięciu hektarów, no i mamy niestety pożar wierzchołkowy, czyli pożar jak w województwie lubelskim – ogień przenosi się z wierzchołków drzew. To jest niezmiernie trudny [pożar do ugaszenia – red.], dlatego najłatwiej będzie gasić go z powietrza – stwierdził.
Zaznaczył, że wszystko zależy teraz od podmuchów wiatru. – Im wiatr mocniej wieje, tym [ogień – red] się szybciej przenosi. Staramy się odciąć tę część, która po prostu jest niepaląca od tej części palącej – powiedział wiceminister. Służby będą sprawdzały, co było powodem zapalenia. – Widzimy niestety, że w ostatnim okresie czasu nie było za dużo tych opadów i rzeczywiście ściółka leśna, drzewa są niezmiernie suche, więc radzimy też ostrożność przy wchodzeniu do lasu – podkreślił Szczepański.
Przeczytaj także: Pożar dachu szkoły, ewakuacja uczniów

Pożar dachu szkoły pod Grójcem
Źródło: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl
Źródło: tvnwarszawa.pl