Konflikt wokół stadionu AWF we Wrocławiu. Trenerzy krytykują nowe zasady.
Fot: RW (zdjęcie ilustracyjne)
Trenerzy i zawodnicy kilku wrocławskich klubów lekkoatletycznych zostali wyproszeni ze stadionu AWF przy ul. Witelona. Uczelnia tłumaczy, że od miesięcy obowiązuje system rezerwacji i opłat za korzystanie z obiektu, ale szkoleniowcy przekonują, że nikt ich o zmianach nie poinformował.
„Ratujcie lekkoatletykę we Wrocławiu!” – z takim apelem zwrócił się do redakcji Radia Wrocław trener AZS AWF Wrocław Kamil Kobiałka, który w przeddzień wyjazdu na Akademickie Mistrzostwa Polski, został ze swoimi zawodnikami wyproszony z terenu stadionu lekkoatletycznego przy ul. Witelona. Ochrona przekazała, że obiekt sportowy musi być najpierw formalnie wynajęty i bez tego nie pozwolą na przeprowadzenie treningu. Prorektor ds. Rozwoju i Współpracy z Otoczeniem dr Aneta Stosik zapewnia, że zasady powinny być wszystkim od dawna znane, bo system rezerwacji ma obowiązywać od połowy ubiegłego roku:
– Wszyscy zawodnicy wszystkich sekcji AZS-u wiedzą jak korzystać z obiektów sportowych. Dotyczy to również pana trenera Kobiałki, który nie zastosował się do systemu rezerwacji treningu.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Inni trenerzy również zwracają uwagę na chaos
Do nieznajomości systemu rezerwacji przyznają się także inni trenerzy, między innymi Tomasz Sobczyk z MKS Siechnice. Zapewnia, że AWF wcale nie informował o zmianach:
– Każdy z nas, i Kamil, i tam jeszcze inni trenerzy, myśmy normalnie wchodzili, a to, że się to zmieniło, to myśmy się dowiedzieli dopiero od tej pani w momencie, gdy nas chcieli wypraszać. W ogóle nie było wcześniej takiej informacji ze strony AWF-u.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Dr Aneta Stosik, prorektor ds. Rozwoju i Współpracy z Otoczeniem wyjaśnia, że stadion ma duże obłożenie i rezerwacje są potrzebne:
– Pan trener Kobiałka, podobnie jak inni trenerzy i zawodnicy, mogli uznać, że stadion na ulicy Witelona jest stadionem otwartym. Oczywiście jest otwarty dla wszystkich klubów i stąd porządkowanie uczestnictwa w treningach wymaga odpowiedniej rezerwacji.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
AWF zapewnia: „System rezerwacji ma ułatwiać prowadzenie treningów, a nie utrudniać”
Trener klubu AZS AWF Wrocław Kamil Kobiałka zapewnia, że mimo że wcześniej nie robił rezerwacji, to trenować mu i jego zawodnikom pozwalano. Sama informacja o wprowadzeniu systemu została mu przekazana dopiero w tym tygodniu. W opinii trenera ochrona stadionu jest też niekonsekwentna:
– Tam przychodzą z całego Wrocławia, wszystkich klubów i nie tylko, każdy sobie może, pan też może sobie iść tam pobiegać. Prawdopodobnie pana może nie wyrzucą, ale jak znają z twarzy ludzi, no to do nich podchodzą i tak naprawdę na mnie to się jakoś skupiło, że do mnie dwóch panów ochroniarzy z interwencji po 20 minutach przyjechało, że jestem tutaj nielegalnie, jak to powiedzieli.
Aby odsłuchać załączonego dźwięku zaktualizuj przeglądarkę lub/i wtyczkę Adobe Flash Player.
Razem z trenerem Kobiałką, wyproszeni ze stadionu w ubiegłym tygodniu byli też trenerzy MKS Siechnice, MKS MOS Wrocław, czy MKS Parasol Wrocław. Jak potwierdzili w rozmowie z Radiem Wrocław, obowiązkowy system rezerwacji był zaskoczeniem również dla nich.