Dwa dni temu zespół Arkadiusza Miłoszewskiego wyglądał zdecydowanie lepiej od gospodarzy. Zielonogórzanie grali szybko, agresywnie w obronie i bardzo skutecznie w ataku. Było też widać różnicę w świeżości obu drużyn. Po pierwszym meczu więcej argumentów jest po stronie zielonogórzan. ORLEN Zastal kontrolował tempo gry, dobrze wyglądał fizycznie i skutecznie wykorzystywał błędy rywali. Drugie zwycięstwo w Gdyni postawiłoby drużynę bardzo blisko awansu do finału.

Zespół z Zielonej Góry nie zmienia jednak rytmu przygotowań. W środę koszykarze odbyli trening w Polsat Plus Arenie, a dziś zaplanowano jeszcze lekkie zajęcia przed wieczornym spotkaniem. W treningu nie uczestniczył Phil Fayne, który został w hotelu z powodów rodzinnych.
Początek drugiego meczu półfinałowego już dziś wieczorem w Gdyni. ORLEN Zastal stanie przed szansą wywalczenia drugiego zwycięstwa na trudnym terenie i wykonania kolejnego ważnego kroku w stronę wielkiego finału.