Według informacji Polizia di Stato, wieczorem 19 maja do kobiety podszedł przed restauracją na przedmieściach Rzymu mężczyzna. Śledczy przypuszczają, że chciała kupić od nieznajomego haszysz. Pod pretekstem sfinalizowania transakcji namówił ją, by poszła z nim pieszo.
Siłą wciągnięta do furgonetki
Następnie rozegrał się dramat: w ustronnym miejscu kilku mężczyzn siłą wciągnęło kobietę do furgonetki. Sprawcy zawieźli ją do opuszczonego budynku. W ciemnym, zaniedbanym wnętrzu była przetrzymywana przez trzy dni i gwałcona przez kilku mężczyzn. Policja informuje, że była również zastraszana, bita i odurzana narkotykami.
Kobieta wykorzystała jednak moment nieuwagi oprawców. Po 72 godzinach Kolumbijce udało się uciec. Wybiegła na ulicę półnaga, gdzie znalazł ją kierowca. Włoch natychmiast zadzwonił pod numer alarmowy.
Lekarze stwierdzili ślady przemocy
Kobieta trafiła do szpitala Policlinico Casilino w Rzymie. Lekarze stwierdzili u niej wyraźne oznaki przemocy fizycznej. Według policji obrażenia są zgodne z relacją ofiary. W jej krwi wykryto także obecność narkotyków.
Kobieta złożyła zawiadomienie na policji i wskazała funkcjonariuszom miejsce, w którym była przetrzymywana. Podczas akcji w opuszczonym budynku odnaleziono 22 osoby. Policja poinformowała o tym w czwartek. Wszyscy przebywali we Włoszech nielegalnie.
Wśród zatrzymanych było pięciu mężczyzn, których kobieta rozpoznała i zidentyfikowała jako sprawców. Według „Daily Mail” są to dwaj mężczyźni z Gambii (29 i 38 lat), Malijczyk (43 lata) oraz dwóch Nigeryjczyków (29 i 39 lat). Policja prowadzi także śledztwo wobec osoby, która zwabiła kobietę, kierowcy furgonetki oraz właściciela opuszczonego budynku.