Na miejscu pożaru w powiecie wołomińskim pojawiają się kolejne zastępy strażaków z całego kraju, które mają zmienić tych, którzy do tej pory walczyli z żywiołem. Latają trzy śmigłowce Lasów Państwowych i cztery Dromadery. Policyjny Black Hawk zakończył pracę — informuje TVN24.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

— Około godzinę temu [ok. godz. 16] ze względu na zmieniające się warunki atmosferyczne i bardzo silny wiatr w jednym z kwartałów rozpalił się nam ponownie ogień. Sytuacja jest dynamiczna, wiatr się wzmagał. Na chwilę obecną front pożaru został zatrzymany. Jak przyjadą koledzy z Polski, podmienimy tych ratowników, którzy pracowali całą noc — przekazał strażak z PSP na antenie TVN24.

Stacja podaje, że strażacy mają odpoczywać w pobliskiej szkole oraz w bazie zbudowanej na targowisku. Policja poinformowała, że mieszkańcy ewakuowanej w czwartek wsi wrócili już do domów. Na miejscu pozostaje blisko 300 mundurowych.

Pożar w powiecie wołomińskim

Pożar w powiecie wołomińskimAlbert Zawada / PAP

Wiceszef MSWiA nie ma wątpliwości. „Przed strażakami ciężka noc”

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Leśniakiewicz ocenił w rozmowie z TVN24, że zgromadzone siły i środki powinny pozwolić na powstrzymanie dalszego rozwoju pożaru. Dodał, że konieczne jest kierowanie kolejnych zastępów strażaków, aby zastępować ratowników pracujących od wielu godzin w trudnych warunkach.

— Na pewno ciężka kolejna noc przed strażakami, którzy tu prowadzą działania — powiedział Leśniakiewicz i dodał, że sytuacja nadal jest dynamiczna.

Pożar lasu pod Warszawą. Służby wykorzystują drony

Leśniakiewicz podkreśla, że dowodzący na bieżąco analizują sytuację z wykorzystaniem dronów i obrazów termowizyjnych. Na tej podstawie podejmują decyzje o kierowaniu odwodów operacyjnych oraz statków powietrznych w miejsca, gdzie pojawiają się nowe zarzewia ognia. Wiceszef MSWiA zaznaczył, że największym problemem pozostaje wiatr.

Jak przekazał Leśniakiewicz, po zmroku samoloty gaśnicze i śmigłowce zakończą działania, jednak noc zwykle sprzyja stabilizacji sytuacji pożarowej. W tym czasie strażacy mają koncentrować się na dogaszaniu zarzewi i zabezpieczaniu terenu.

Podkreślił też, że jednym z priorytetów pozostaje bezpieczeństwo strażaków, którzy pracują w bardzo trudnych warunkach, na rozgrzanym terenie, gdzie istnieje ryzyko gwałtownego rozprzestrzenienia się ognia. Pytany o przewidywany czas zakończenia działań, Leśniakiewicz odparł, że obecnie nie można określić, czy pożar uda się ugasić w ciągu najbliższych dni.

Pożar w powiecie wołomińskim

Pożar w powiecie wołomińskimAlbert Zawada / PAP

Ogień objął bardzo rozległy teren i wymaga dokładnego sprawdzenia oraz dogaszenia wszystkich ognisk — wyjaśnił wiceminister. Dodał, że będą to działania wielodniowe i oby skuteczne.

Pożar w lesie pod Warszawą. Donald Tusk był na miejscuPożar lasu w powiecie wołomińskim wybuchł w czwartek po południu. Ogień objął ok. 300 ha lasu i miał charakter pożaru wierzchołkowego, rozprzestrzeniającego się w koronach drzew. W akcji uczestniczy setki strażaków, policjantów, żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz służby leśne. Pożar w powicie wołomińskim

Pożar w powicie wołomińskimAlbert Zawada / PAP

Premier Donald Tusk i szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformowali w piątek ok. południa, że sytuacja jest znacznie lepsza niż w czwartek wieczorem.

Szef polskiego rządu zaapelował, by bezwzględnie stosować się do zaleceń funkcjonariuszy straży pożarnej. — Sens ich poleceń jest bezdyskusyjny — podkreślił.

Minister Kierwiński wskazał, że od pierwszych godzin od wybuchu pożaru uruchomiono duże zasoby sprzętu i odwody. — Pracujemy tak, żeby ta noc była jak najbardziej efektywna — zapewnił szef MSWiA.

Dalszy rozwój wydarzeń zależy przede wszystkim od siły wiatru. Strażacy wykorzystują wsparcie lotnicze, w tym śmigłowce, samoloty gaśnicze Dromader oraz specjalistyczne moduły do gaszenia pożarów lasów.