Robert Biedroń

Biedroń: ja czekam na ten projekt ustawy prawie ćwierć wieku.

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: TVN24

Czekam na ten projekt ustawy prawie ćwierć wieku. Pytanie, czy można czekać dłużej niż całe życie -powiedział Robert Biedroń w piątkowych „Faktach po Faktach”, odnosząc się do ustawy o statusie osoby najbliższej. Europoseł Lewicy zapowiedział, że będzie chciał rozmawiać z prezydentem Karolem Nawrockim, który – ocenił – „nie rozumie tej ustawy”.

Posłowie uchwalili w piątkowym głosowaniu ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu wraz z pakietem poprawek złożonych przez klub Lewicy.

Zaraz po głosowaniu prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że nie podpisze żadnego prawa, które będzie stanowiło alternatywę dla małżeństwa. – Jestem strażnikiem konstytucji. W konstytucji jest wprost napisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny – podkreślił prezydent.

Biedroń: prezydent nie rozumie tej ustawy

Do wypowiedzi prezydenta odniósł się eurodeputowany z ramienia Lewicy Robert Biedroń. Zapytany, jak przekonałby prezydenta do podpisania ustawy, odparł, że „spotkałby się z nim”. – Odezwę się do pana prezydenta, do kancelarii pana prezydenta Nawrockiego – zarówno ja, jak i mój partner pewnie. Myślę, że dobrze by było, żebyśmy się spotkali i porozmawiali, bo mam takie wrażenie, że pan prezydent nie rozumie tej ustawy – stwierdził.

Robert Biedroń

Robert Biedroń

Źródło zdjęcia: TVN24

Zaznaczył, że w jego ocenie ustawa ta jest „bardzo daleko idącym kompromisem”. – Ja czekam na ten projekt ustawy prawie ćwierć wieku. Pytanie, czy można czekać dłużej niż całe życie? – zapytał europoseł.

Stwierdził też, że nie rozumie „jakie zagrożenie jest w tych związkach?”. – Myślę, że to są jakieś demony. Czymś dla mnie też niezwykle gorszącym jest to, że te najostrzejsze słowa padają najczęściej od ludzi, którzy z tym przywiązaniem do zasad moralnych nie do końca idą w parze – ocenił

Biedroń zaznaczył, że „walczy o równość małżeńską”. – Uważam, że związki partnerskie (…), to nie jest to, o co walczymy. To jest część naszej godności, ja walczę o pełną godność, o to, żeby w Polsce można było zawierać związki małżeńskie jednopłciowe, bo Polska dzisiaj jest w skansenie Europy – stwierdził.

Biedroń: zła wola ze strony polityków prawicy

Europoseł ocenił, że problemem jest „zła wola ze strony polityków prawicy, którzy pastwią się nad losem nie tylko takich par jednopłciowych, ale też wielopłciowych”.

– Pan prezydent Nawrocki może zawetować tę ustawę, ale nie zawetuje naszej miłości. Nie zawetuje naszych marzeń, że kiedyś, pewnego dnia będziemy obywatelami takiej samej kategorii jak wszyscy inni. Bo na to zasługujemy – zaznaczył Biedroń.

Europoseł został też zapytany o komentarz do wypowiedzi posła PiS Piotra Kalety, który podczas sejmowej debaty przed głosowaniem nad ustawą o statusie osób najbliższych mówił: – A co wam może przyjść do głowy? A może się okazać, że za chwilę ktoś na przykład będzie chciał legalizować [to – red.], że ktoś będzie chciał poślubić psa – powiedział.

Biedroń wspomniał o początkach swojej działalności. – To będzie obrzydliwe w ogóle. Pamiętam, jak zaczynałem swoją działalność, to kiedyś byłem w studiu na temat związków partnerskich – już tak długo jest ta dyskusja – i kiedyś przyprowadzono psa do studia i powiedziano: jeżeli pan może z partnerem, to proszę z psem również – powiedział.

Dodał, że wyszedł wówczas ze studia. – To było dwadzieścia kilka lat temu. Ale nic się od tego czasu nie zmieniło, jeśli chodzi o głowy niektórych prawicowych polityków – skwitował.

OGLĄDAJ: Robert Biedroń chce spotkać się z prezydentem. W tle ważna ustawa

pc