Beata Śniechowska i jej resturacja Baba z gwiazdką Michelin
fot. Grzegorz Rajter
Gwiazdka Michelin przyszła szybciej, niż wielu się spodziewało, ale dla niej nie była ani celem, ani metą. Szefowa Baba Wrocław opowiada o drodze, która zaczęła się daleko od gastronomii i wcale nie prowadziła prosto do kulinarnych nagród.
Beata Śniechowska podkreśla, że nigdy nie pracowała „pod gwiazdki”, tylko z potrzeby gotowania i dzielenia się jedzeniem z gośćmi. Wcześniej skończyła Politechnikę Wrocławską i doktorat z wymiany ciepła, ale – jak mówi – to nie był jej świat, choć nauka wciąż pomaga jej w kuchni. Restauracja Baba od początku miała być miejscem energii i luzu, a nie wyścigu po nagrody.
Posłuchaj całej rozmowy:
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.