Mężczyzna miał fałszywie alarmować o zamachach m.in. na prezydenta Karola Nawrockiego, a także ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Informację o zatrzymaniu i areszcie dla 48-letniego mecenasa Macieja Z. jako pierwsza przekazała redakcja „Dziennika Gazety Prawnej”. Policjanci do jego mieszkania musieli wejść siłą.

W domu znaleźliśmy arsenał broni białej, mnóstwo symboli faszystowskich

— ujawnia w rozmowie z TVN24 jedna z osób, które znają sprawę, podkreślając, że adwokat nielegalnie posiadał broń.

Zatrzymanie Macieja Z. nie ma bezpośredniego związku z ostatnią serią fałszywych alarmów związanych z Telewizją Republika, w tym z jej prezesem Tomaszem Sakiewiczem, a także z mieszkaniem matki prezydenta Karola Nawrockiego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Adwokat z Warszawy zatrzymany. Ma odpowiadać za fałszywe alarmy m.in. o zamachu na prezydenta

Jak przekazała w rozmowie z TVN24 Komenda Stołeczna Policji, zatrzymany mecenas podszywał się pod znane publiczne osoby. Następnie miał wysyłać w listach fałszywe zawiadomienia o przygotowaniach do zamachów.

Aby uwiarygodnić treść zawiadomień, załączał do przesyłanych listów nielegalnie posiadane dokumenty oraz przedmioty, które miały także za zadanie obciążyć niewinne osoby, skierować na nie działania służb

— poinformował TVN24 podkomisarz Jacek Wiśniewski.

Jak dodał, do jednego z listów Maciej Z. włożył amunicję. Prokurator sformułował wobec 48-latka siedem zarzutów. A są to m.in. kradzież tożsamości oraz składanie fałszywych zawiadomień. Sąd zaś, obawiając się prób matactwa, podjął decyzję o tymczasowym areszcie dla niego.

Sprawa jest rozwojowa, badamy teraz wiele nowych wątków

— mówi w rozmowie z TVN24 oficer policji, który chce pozostać anonimowy.

Liczba dowodów zabezpieczonych przez śledczych jest ogromna. Redakcja „Dziennika Gazety Prawnej” dowiedziała się, że wkrótce Maciej Z. ma zostać oficjalnie zawieszony w prawach wykonywania zawodu adwokata.