Viktor Orban to najdłużej urzędujący premier w historii Węgier (1998-2002 i 2010-2026), ale jego kadencja zakończyła się wraz z kwietniowymi wyborami parlamentarnymi. Jego partia Fidesz doznała porażki. Władzę w kraju przejęła TISZA, a nowym premierem został Peter Magyar.

To właśnie on pojawił się w loży honorowej na stadionie Puskas Arena w Budapeszcie podczas finału Ligi Mistrzów 2025/2026. Obok niego zasiadł szef UEFA, czyli Aleksander Ceferin. Nie było natomiast Orbana, który rozwojowi piłce na Węgrzech poświęcił sporo wysiłku i środków finansowych.

ZOBACZ WIDEO: Wielki wieczór Matty’ego Casha! Czekał na niego całe życie

„Na pewno, dzięki rosnącym jak grzyby po deszczu stadionom, sprowadził na Węgry wielką piłkę. Budapeszt gościł mecze paneuropejskiego Euro 2020 (2021), finał Ligi Europy (2023), a na Puskas Arenie w Budapeszcie odbędzie się finał Ligi Mistrzów. To miał być wielki moment chwały polityka, ale mistrzem ceremonii będzie jego następca” – pisał po wyborczej porażce Orbana dziennikarz WP SportoweFakty Maciej Kmita (więcej tutaj).

To właśnie były premier sprawił, że w miejsce stadionu im. Ferenca Puskasa powstał nowoczesny Puskas Arena. Na mogącym pomieścić ponad 67 tys. widzów obiekcie rozgrywany jest w sobotę finał Ligi Mistrzów, w którym mierzą się Arsenal FC – Paris Saint-Germain.

„Przyprowadzenie finału Ligi Mistrzów do Budapesztu było zwieńczeniem wszystkiego, nad czym pracował. (…) To najbardziej gorzka osobista porażka Orbana” – powiedział profesor socjologii Gyozo Molnar dla „The Athletic”.