
Lechia Gdańsk po spadku z ekstraklasy przejdzie gruntowną przebudowę. Na razie o wiele więcej jest niewiadomych niż pewników. Jakiś czas temu mówiło się o przyjściu 19-letniego młodzieżowego reprezentanta Polski Jakuba Adkonisa, któremu wygasł kontrakt z Legią Warszawa, ale po degradacji ten ruch stanął pod wielkim znakiem zapytania.
Nowa defensywa Lechii Gdańsk
W Lechii Gdańsk trwa lizanie ran po spadku z ekstraklasy. Póki co trwają czystki w sztabie trenerskim, rozmowy z potencjalnymi kandydatami na stołek trenera idą w swoim tempie. Nie jest na razie jasne jakim budżetem będzie dysponował klub w I lidze, a przecież choć pieniądze nie grają, od nich wiele zależy. Sytuacja jest zgoła odmienna niż trzy lata, gdy Paolo Urfer i fundusz MADA Global przejmowali klub. Wówczas nowi właściciele wchodzili z nowym kapitałem i świeżą kadrą zawodniczą.

Tomasz Wójtowicz: prawie prawnik na prawej stronie Lechii Gdańsk
W I-ligowym sezonie 2026/27 w bramce wreszcie zaufanie powinien otrzymać Szymon Weirauch. Obrona ulegnie całkowitej przebudowie, zawodnicy którzy grali jakąkolwiek rolę do tej pory i mają ważne kontrakty to: Bujar Pllana, Bartłomiej Kłudka i Tomasz Wójtowicz. Ten ostatni przyszedł do Lechii dwa lata temu ponieważ nie chciał grać w Ruchu Chorzów po degradacji z ekstraklasy, czy teraz będzie podobnie?
Jest jeszcze Kosowianin Indrit Mavraj, rocznik 2006 który nie rozegrał ani minuty w poprzednich rozgrywkach. Potężna luka będzie do wypełnienia na lewej stronie obrony – po ostatnim meczu w ekstraklasie z szatnią pożegnał się Słowak Matus Vojtko, a z Miłoszem Kałahurem nie prowadzono rozmów na temat wygasającego w czerwcu kontraktu. Nie ma informacji, że to miałoby się zmienić.
Senegalczyk trenuje w Gdańsku
Jak mawiał słynny trener koszykówki Chuck Daly z Detroit Pistons – „atak sprzedaje bilety na mecze, a obrona wygrywa trofea”. W Lechii Gdańsk najwyraźniej o tym zapomniano i do ostatniego ekstraklasowego gwizdka uprawiano wesoły futbol. Ofensywni gracze biało-zielonych będą latem pożądanym towarem na rynku. Wszystko zależy od wysokości ofert, ale trudno sobie wyobrazić, aby na zapleczu ekstraklasy grali król strzelców najwyższego szczebla rozgrywek Tomas Bobcek i żywe srebro w osobie Camilo Meny.
Ponoć właściciele klubu chcieliby, żeby w Gdańsku został Iwan Żelizko, pytanie czy on ma podobne plany? Ważne kontrakty mają Kacper Sezonienko, Tomasz Neugebauer, Michał Głogowski, Bohdan Wiunnyk, Dawid Kurminowski i 17-letni Dorian Sinkiewicz, który zadebiutował w ekstraklasie w ostatnim meczu w Niecieczy. Klub jeszcze nie ogłosił przyjścia 18-letniego Senegalczyka Bakary’ego Sonko, ale on trenuje w Gdańsku i jest jak najbardziej rozpatrywany pod kątem gry w kolejnych rozgrywkach. Spośród wyżej wymienionych, najmłodsi w tym gronie, Sezonienko, Neugebauer i Głogowski powinni w przyszłym sezonie w Lechii zostać i stanowić o jej sile, chociaż wszystko jest kwestią wysokości ewentualnych ofert za nich.
Jakub Adkonis jednak nie dla Lechii Gdańsk?
Od kilku tygodni z Lechią Gdańsk łączony był Jakub Adkonis, 19-letni młodzieżowy reprezentant Polski. Ten ofensywny gracz to wychowanek trenera Krzysztofa Mullera i słynącego z dobrego szkolenia klubu Olimpijczyk Kwakowo.

W wieku 14 lat zawodnik przeniósł się do Legii Warszawa, skąd był wypożyczany do I-ligowych Ruchu Chorzów i w ostatnim sezonie Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Adkonis rozegrał w sezonie 2025/25 rozegrał 30 spotkań w Pogoni. Łącznie spędził na murawie 2246 minut, a w tym czasie zdobył dwie bramki i miał dwie asysty. Pomocnik jest reprezentantem Polski do lat 19.

Nie tylko John Carver opuści Lechię Gdańsk. Trenerzy i główna księgowa
Według naszych informacji ten transfer był formalnością, o ile Lechia Gdańsk zostałaby w ekstraklasie. Biało-zieloni w dramatycznych okolicznościach pożegnali się jednak z ligą i wszelkie ustalone wcześniej ruchy stanęły pod wielkim znakiem zapytania. Także ten dotyczący Adkonisa.