Umowa na 32 jednostki F-35 podpisana została jeszcze w 2020 roku i opiewa na kwotę 4,6 mld dolarów, czyli około 17 mld zł, ale… to nie wszystko. Polska, aby korzystać w pełni z nowych jednostek powietrznych, będzie musiała dodatkowo płacić ponad miliard złotych rocznie na ich utrzymanie i to nie przez kilka, a kilkadziesiąt lat.

Oprócz tego konieczne będą także duże inwestycje w infrastrukturę oraz amunicję, spore środki pochłonie także samo szkolenie polskich pilotów. Każde poderwania F-35 w powietrze, będzie dla budżetu wojska dodatkowym obciążeniem – według oficjalnych danych, godzina lotu to wydatek rzędu nawet 150 tysięcy złotych.

I choć jednostkowa cena F-35 jaką Polska na mocy kontraktu musi zapłacić nie wypada źle – to nieco ponad 500 mln zł, to nawarstwiające się pozostałe koszty oraz dodatkowe zobowiązania, przy jednoczesnym wysokim uzależnieniu maszyn od strony amerykańskiej, na które w 2020 roku się zgodzono – sprawiają, że według wielu ekspertów, z każdym rokiem służby, nasze F-35 będą coraz mniej opłacalne.