Jedni jeżdżą zbyt szybko i pchają się pod maski aut na przejazdach. Drudzy nie obserwują otoczenia drogi i zauważają pierwszych dopiero w ostatniej chwili. Takie są stereotypy o rowerzystach i kierowcach. Jak jest naprawdę? Sprawdzamy na przykładzie Białegostoku. Artykuł dostępny w subskrypcji

„Zdecydowana większość Polaków jeździ na rowerze. Rower stał się nieodzownym elementem codziennej mobilności. W sezonie ponad połowa osób, które jeżdżą na rowerze, robi to co najmniej kilka razy w tygodniu, a ponad jedna piąta – niemal codziennie” – podkreślono w raporcie „Rowerowa Polska PZU”.

Zbadano w nim między innymi to, jak wygląda bezpieczeństwo rowerzystów i do jakich sytuacji konfliktowych z ich udziałem dochodzi.

„Choć dominują konflikty słowne i prowokowanie niebezpiecznych sytuacji, aż jedna trzecia rowerzystów wspomina o agresji fizycznej” – wskazano w podsumowaniu badania. Jednak podkreślono też, że i rowerzyści często mają coś na sumieniu – przyznają się do agresywnych reakcji, szczególnie gdy dochodzi do „konfliktu o miejsce na drodze”.

Z tego artykułu dowiesz się:

Jakie są najczęstsze przyczyny konfliktów między rowerzystami a kierowcami?Czy obecne przepisy dotyczące pierwszeństwa na przejazdach rowerowych są wystarczająco jasne?Jakie rozwiązania infrastrukturalne mogą poprawić bezpieczeństwo rowerzystów w miastach?Jakie są statystyki wypadków z udziałem rowerzystów w Polsce?Kierowca skręcał, potrącił rowerzystę

Z Bartoszem Czarnieckim, ze Stowarzyszenia Rowerowy Białystok, spotykam się na skrzyżowaniu ulicy Sienkiewicza i Jagienki.

– Właśnie w tym miejscu potrącił mnie kierowca skręcający w prawo. Byłem na drodze rowerowej, światło zmieniło się na zielone, więc wjechałem na przejazd rowerowy – mówi Czarniecki.

Kierowcy nie mogą narzekać tu na ograniczoną widoczność.

– Problemem jest jednak to, że nie patrzą, czy na drodze rowerowej jest rowerzysta. A nawet jeśli patrzą i go wcześniej wyprzedzają, to gdy dojeżdżają do skrzyżowania i zwalniają, żeby skręcić, a rowerzysta ich dogania, nie pamiętają już, że chwilę wcześniej tego rowerzystę wyprzedzili – wyjaśnia.