Koszykówka 3×3 ze względu na swój nieco uliczny charakter sprzyja rozgrywaniu zawodów w spektakularnym otoczeniu. Boisko można właściwie postawić w dowolnie wybranym miejscu, o ile tylko znajdzie się tam odpowiednia przestrzeń. Pod Pałacem Kultury i Nauki jej nie brakuje, więc nic dziwnego, że gdy zdecydowano się na zaproponowanie organizacji mistrzostw świata w Warszawie, to wybrano właśnie tę lokalizację.
Nie dość, że można liczyć na efektowne ujęcia z widowiskowym tłem, to trudno sobie wyobrazić lepiej w stolicy — a może nawet w całym kraju — skomunikowane miejsce. Nawet przypadkowych przechodniów, których codziennie przewijają się przez tę okolicę dziesiątki tysięcy, przyciągnąć powinna sporych rozmiarów strefa z dodatkowymi atrakcjami dla kibiców przygotowana wokół mieszczącej 2500 osób głównej areny zawodów.
— Chcemy pokazać światu nie tylko nasz profesjonalizm organizacyjny, ale przede wszystkim niesamowitą pasję polskich kibiców. Plac Defilad w cieniu Pałacu Kultury i Nauki stworzy tło, którego nie zapomni żadna z zagranicznych federacji. Wybór tej lokalizacji sprawia, że przez tydzień koszykówkę 3×3 zobaczy rekordowa liczba osób, a miasto zyska okazję, by pochwalić się swoim unikatowym pięknem przed kibicami i sportowcami z całego świata — mówi prezes Polskiego Związku Koszykówki Grzegorz Bachański.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W centrum wszystkiego rzecz jasna znajdzie się sportowa rywalizacja, w której weźmie udział łącznie 40 drużyn z 26 krajów — 20 żeńskich i 20 męskich. Wśród nich także oczywiście przedstawiciele gospodarzy, którzy mają na koncie sukcesy z poprzednich turniejów rangi mistrzowskiej i liczą na walkę o medale w ojczyźnie.
— Na taką imprezę właśnie czekaliśmy. FIBA 3×3 pokazała, jak dużą odpowiedzialnością i zaufaniem nas darzy. My przez ostatnie lata udowodniliśmy, że jesteśmy federacją, której warto ufać i która robi duże rzeczy — mówi lider męskiej reprezentacji Przemysław Zamojski.
Rok temu w mistrzostwach świata w Mongolii uczestniczyła tylko drużyna kobiet, która zaprezentowała się wówczas świetnie. Klaudia Gertchen, Anna Pawłowska, Weronika Telenga i wicemistrzyni świata do lat 23 z 2023 roku z Lublina Aleksandra Zięmborska dotarły wtedy do najlepszej czwórki i miały dwie szanse na zdobycie medalu. Obie niestety nie zostały wykorzystane, chociaż w półfinale było naprawdę blisko.
— Miałyśmy medal na wyciągnięcie ręki. Nie jestem zadowolona, choć przed tamtym turniejem brałabym taki wynik w ciemno. Po powrocie do Polski już emocje opadły i powiedziałyśmy sobie, że to był najlepszy występ w historii polskiej koszykówki 3×3 kobiet — zauważa Zięmborska.
Z Mongolią Polska przegrała wówczas dopiero po dogrywce, a Azjatkom pomogło duże wsparcie miejscowej publiczności. — Jest bardzo duży niedosyt, cały czas o tym pamiętamy. Chciałybyśmy się zmierzyć z Mongolią u nas i mieć ten rewanż — przyznaje Gertchen. Ona i koleżanki liczą w pewnym sensie na powtórkę sytuacji i równie mocne znaczenie dopingu kibiców.
W poniedziałek Polki zagrają z Madagaskarem i Czechami, w środę z Azerbejdżanem i Holandią. Do fazy pucharowej awansują trzy zespoły — jeden do ćwierćfinału, dwa do baraży. Można powiedzieć, że poprzeczka będzie podnoszona właściwie ze spotkania na spotkanie. Drużyna z Afryki wydaje się najsłabsza, a Holenderki to złote medalistki sprzed roku.
Polki liczą, że ich atutem będzie nie tylko doping kibiców, lecz większe niż rok temu doświadczenie ze wspólnej gry w tym składzie. — Jesteśmy zgraną drużyną i cieszę się, że mamy coraz więcej doświadczenia w 3×3. My z dziewczynami się bardzo dobrze czujemy razem na boisku i poza nim. Lubimy się spotykać, to jest bardzo ważne i przydatne — podkreśla Gertchen.
W przypadku naszej męskiej reprezentacji z tym zgraniem będzie gorzej, ale za to skalą talentu czysto koszykarskiego Polacy przebijają być może nawet wszystkich przeciwników. Przemysław Zamojski, Michał Sokołowski, Adam Waczyński i Marcel Ponitka to w komplecie byli lub obecni (jak Sokołowski) reprezentanci kraju w koszykówce 5 na 5.
Sokołowski, Zamojski i Waczyński grali kiedyś nawet razem w kadrze 5 na 5 na EuroBaskecie 2017 i znają się od dawna bardzo dobrze. — Jesteśmy bezproblemowi i to jest właśnie atut. Nie ma tu żadnego gościa, który stworzyłby jakiś problem, a to jest naprawdę ważne — uważa Sokołowski. Ona i Zamojski to także olimpijczycy z Paryża w 3×3, a Zamojski również wcześniej z Tokio.
Można go nazwać jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w całym świecie 3×3. W trakcie przygotowań miał pecha, bo w ostatnim turnieju kontrolnym w Gdyni rozciął mocno palec i założono mu szwy. Nie powinno mu to jednak bardzo przeszkadzać w grze na MŚ. Zamojski marzy o — co najmniej — powtórce z 2019 roku, gdy z innymi kolegami wywalczył brązowy medal mistrzostw świata. Jedyny do tej pory zdobyty przez Polskę w 3×3. Na koncie Zamojskiego są też brązy z mistrzostw Europy i igrzysk europejskich.
W tym roku będzie obchodził 40. urodziny, ale nie czuje się staro, choć na brodzie ma już pierwsze siwe włosy. — To znaczy, że jestem doświadczony. Fizycznie czuję się bardzo dobrze. Wiem, ile włożyłem w przygotowania, ile potu i poświęcenia przez ostatnie 7–8 miesięcy. Jestem gotowy. Myślę, że moi koledzy tutaj dookoła też wiedzą, o co walczą. Wszyscy chcemy się zaprezentować jak najlepiej przed naszą publicznością — zapewnia.
W fazie grupowej on i koledzy zmierzą się z Mongolią, Łotwą (wtorek), USA oraz Czechami (czwartek). — Tu naprawdę nie ma słabych grup, ale powiedziałbym, że to jest druga najmocniejsza grupa na tym turnieju — ocenia Zamojski.
— Łotysze to klasa sama w sobie. Zawodnicy, którzy grają ze sobą od wielu lat na najwyższym poziomie. Zaskoczeniem może być trochę Mongolia, bo powołała niemal zupełnie nowy skład. Z poprzedniego został jeden zawodnik, a reszta to nowi, więc mocno trzeba usiąść do skautingu. Czechy to drużyna, która zawsze się bije, bardzo mocni fizycznie, trzeba na nich uważać. A reprezentacja USA to tak naprawdę klubowy zespół Miami. Znamy tych chłopaków, są bardzo dobrze zgrani i od wielu lat startują razem na poziomie World Touru. My będziemy gotowi i życzę sobie, żebyśmy przystąpili do turnieju w pełnym zdrowiu. Jeśli zawiśnie medal na mojej szyi, to będę spełniony — podkreśla.
Mistrzostwa świata w koszykówce 3×3
Warszawa 1-7.06.2026
Mężczyźni
Grupa A:
Serbia
Austria
Hiszpania
Australia
Madagaskar
Grupa B:
USA
Łotwa
Mongolia
Czechy
Polska
Grupa C:
Holandia
Niemcy
Chiny
Japonia
Nowa Zelandia
Grupa D:
Litwa
Francja
Belgia
Portoryko
Brazylia
Kobiety
Grupa A:
Holandia
Polska
Czechy
Azerbejdżan
Madagaskar
Grupa B:
Hiszpania
USA
Mongolia
Węgry
Australia
Grupa C:
Chiny
Niemcy
Włochy
Łotwa
Filipiny
Grupa D:
Francja
Kanada
Japonia
Ukraina
Litwa