Do serii wybuchów doszło w rejonie miejscowości Maghtab. Jak informuje „Times of Malta”, eksplozje były na tyle silne, że uszkodziły okna w pobliskich budynkach. Dwaj mężczyźni, którzy pracowali na polach w pobliżu fabryki, doznali lekkich obrażeń i zostali przewiezieni do szpitala.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Policja potwierdziła, że w chwili eksplozji żaden z pracowników nie znajdował się na terenie zakładu. Według informacji przekazanych przez „Malta Today”, służby ratunkowe niemal natychmiast pojawiły się na miejscu zdarzenia.
Głośne wybuchy i kłęby czarnego dymu
Eksplozje były słyszalne z odległości kilku kilometrów, a dym unoszący się nad miejscem zdarzenia widoczny był z wielu części wyspy. Mieszkańcy północnej i centralnej części Malty zgłaszali silne wstrząsy, które odczuwalne były nawet w oddalonych rejonach.
Premier Malty Robert Abela przekazał, że jego myśli są z poszkodowanymi, a urzędnicy oraz pracownicy służb państwowych zostali natychmiast skierowani na miejsce, by udzielić niezbędnej pomocy.
— Mieliśmy wrażenie, że zaraz nas wysadzi w powietrze — powiedziała posłanka do maltańskiego parlamentu Claudette Buttigieg, cytowana przez „Times of Malta”. — Podeszliśmy do okna, żeby zobaczyć, co się dzieje i wtedy nastąpiła druga eksplozja — relacjonowała dalej.