Organizatorzy French Open nałożyli na paragwajskiego tenisistę karę w wysokości 65 tys. dolarów (około 237 tys. złotych). To połowa jego nagrody pieniężnej za dotarcie do drugiej rundy turnieju wielkoszlemowego na kortach imienia Rolanda Garrosa w Paryżu.

– To jest absolutnie niedopuszczalne. Po raz kolejny powtarzam, że takie uwagi nie mają tu miejsca – komentuje Amelie Mauresmo, dyrektorka French Open.

Za te słowa został ukarany

Adolfo Daniel Vallejo wywołał burzę po meczu z Moise Kouame. Zawodnik z Ameryki Południowej po długiej batalii przegrał 3:6, 5:7, 6:2, 6:2, 6:7 (8-10). Po spotkaniu udzielił wypowiedzi na temat sędzi Any Carvalho, która została potraktowana jako seksistowska (więcej TUTAJ).

– Uważam, że tego typu mecze powinny być sędziowane przez mężczyzn. Kobietom jest bardzo trudno to robić, ponieważ tłum jest bardzo irytujący, a trzeba mieć dużo odwagi, by przeciwstawić się publiczności – mówił 22-latek.

Paragwajczyk miał pretensje o to, że sędzia nie reagowała, gdy kibice przeszkadzali w grze. Dodatkowo uważał, że przeciwnikowi należała się kara za przeciąganie gry.

ZOBACZ WIDEO: Sceny po meczu Polki. Nie mogła się powstrzymać