
77-letni mężczyzna miał być bity i więziony w mieszkaniu w Gdyni. Katował go jego 42-letni wówczas syn. Proces w sprawie z 2024 r. do dziś toczy się w gdańskim sądzie, ale za zamkniętymi drzwiami. Prokuratura oskarża 42-latka o zabójstwo i oszustwo.
Co wydarzyło się w sprawie w 2024 r.?
Proces nadal trwa. Toczy się za zamkniętymi drzwiami
Co wydarzyło się w sprawie w 2024 r.?
nie, bo nie wiedziałe(a)m, że mogę
24%
nie, bo mnie to nie interesuje
55%
Przypomnijmy: tragiczne wydarzenia, o których mowa, rozegrały się w czerwcu 2024 r.
– Podejrzany to syn pokrzywdzonego. 7 czerwca 2024 r. w godzinach porannych 42-latek powiadomił pogotowie ratunkowe, że ojciec, który przyjechał do niego w odwiedziny, nie daje oznak życia. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni powiadomili policję, na ciele zmarłego stwierdzili bowiem liczne obrażenia – mówiła dwa lata temu o sprawie prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Śledczy ustalili wówczas, że podejrzany spowodował obrażenia „uderzając pokrzywdzonego pięścią oraz dłonią”. Zdaniem prokuratury przemocą wciągnął go do domu, gdzie go więził, wcześniej go krępując.
– Ustalono również, że podejrzany był skonfliktowany z rodziną. Jego agresywne zachowanie wobec członków rodziny eskalowało. Poczynione w tym zakresie ustalenia skutkowały przedstawieniem podejrzanemu zarzutu znęcania się fizycznego i psychicznego nad matką, ojcem oraz bratem – mówiła prok. Wawryniuk.
Mężczyzna – tłumaczyli śledczy – posłużył się też wypełnionym przez siebie dokumentem z autentycznym podpisem oraz pieczęcią swojego brata, przedkładając go przed sądem jako załącznik do pozwu przeciwko niemu.
Po zatrzymaniu śledczy informowali, że „podejrzany przyznał się częściowo”. Na wniosek prokuratora sąd aresztował podejrzanego na 3 miesiące.
Proces nadal trwa. Toczy się za zamkniętymi drzwiami
Co dziś dzieje się w sprawie? Pytamy o to śledczych z Gdańska. Jak się okazuje, prokuratorzy w sprawie skierowali akt oskarżenia w kwietniu zeszłego roku.
– 42-latek został oskarżony o zabójstwo i usiłowanie dokonania oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości – mówi prok. Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Postępowanie dalej się toczy. Sąd jednak wyłączył jego jawność. Nie wiadomo więc, kiedy się zakończy.