Bartosz Sobczyk to wychowanek Stali Mielec, dla którego ważny był sezon 2019/20. Wówczas w wieku 20 lat po raz pierwszy w karierze został włączony do seniorskiego zespołu.

Jego klub wywalczył wówczas awans do PKO Ekstraklasy, ale on się do tego nie przyczynił. Dziewięć razy pojawił się na ławce rezerwowych, ale nie został wprowadzony. Przyszło mu jednak zagrać w STS Pucharze Polski.

ZOBACZ WIDEO: Polska przegrała z Ukrainą. Jest reakcja Lewandowskiego

Wówczas wyszedł w podstawowym składzie na mecz pierwszej rundy z GKM-em Grudziądz (3:0) i przebywał na boisku do 58. minuty. Później zawodnik, który wcześniej przebywał na wypożyczeniach w Czarnych Połaniec czy Wisłoce Dębica, nie zagrał już w seniorskiej drużynie.

Rozpoczął nowe życie

Teraz o Sobczyku zrobiło się głośno, ponieważ miniony weekend był dla niego ważnym momentem w jego życiu. Po tym, jak porzucił piłkę nożną w wieku 21 lat, postawił na kapłaństwo i w sobotę (30 maja) wraz z 13 innymi diakonami przyjął święcenia kapłańskie w diecezji tarnowskiej.

Tymczasem już dzień później 27-latek pojawił się w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu i odprawił pierwszą mszę świętą. W internecie pojawiły się już zdjęcia z niedzielnego nabożeństwa, w którym to odegrał bardzo ważną rolę.

„Kiedyś grał ksiądz w jednej z najlepszych drużyn w kraju – FKS Stal Mielec. Dziś gra ksiądz w najlepszej drużynie świata – drużynie pana Boga” – brzmi wypowiedź zastępcy prezydenta miasta Krzysztofa Szostaka, która pojawiła się na profilu miasta na Facebooku.