Robert Lewandowski przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Polski i szykuje się do środowego meczu towarzyskiego z Nigerią (według słów Jana Urbana ma wystąpić od 1. minuty), a tymczasem w Turcji bardzo mocno „grzany” jest jego transfer do Fenerbahce.

Wolny transfer, bo 30 czerwca wygasa kontrakt „Lewego” z FC Barceloną. Wiemy już, że nie będzie przedłużony i Polak szuka nowych wyzwań.

We wtorek rano pojawiły się informacje o Fenerbahce (—–> WIĘCEJ). Dziennikarze rozpisywali się nawet na temat zarobków Lewandowskiego w Stambule.

Minęło parę godzin i z Turcji dochodzą informacje, że do porozumienia jest bardzo blisko.

ZOBACZ WIDEO: Wzruszające obrazki. Tak pożegnano Magierę

Dziennikarz Yağız Sabuncuoğlu napisał, że Hakan Safi jest bardzo blisko osiągnięcia porozumienia z kapitanem reprezentacji Polski.

Mowa o kontrakcie na dwa lata z opcją przedłużenia. Lewandowski miałby zarabiać 15 milionów euro kwoty podstawowej plus bonusy w zależności od wyników.

Ale kim tak naprawdę jest wspomniany Hakan Safi? No właśnie, trzeba brać na to poprawkę. Mówimy jedynie o kandydacie na prezesa.

Aby móc zatwierdzić jakiekolwiek transfery, musi wygrać wybory.

– Fenerbahce nie jest klubem, który ma pojedynczego właściciela. Fenerbahce działa na zasadzie kongresu. Jest ich ok. 45–50 tys. i to oni decydują o tym, kto zostanie ich zwierzchnikiem i ta osoba decyduje w Fenerbahce o wszystkim – mówił wcześniej Krzysztof Gerlak (ekspert od tureckiego futbolu i kibic Fenerbahce).