Student polskiego pochodzenia został ciężko ranny po ataku nożownika w Wielkiej Brytanii. Po przyjeździe policji na miejsce zdarzenia powtarzał funkcjonariuszom, że został dźgnięty i krzyczał, że nie może oddychać. Mimo to został skuty kajdankami i zatrzymany. W poniedziałek brytyjski sąd skazał napastnika – 23-letniego Vickruma Digwę na dożywotnie pozbawienie wolności.


W mediach udostępniono nagrania z całego zajścia. Są szokujące. Na nagraniu słychać, jak 18-latek krzyczy: „Nie mogę oddychać”. Wielokrotnie powtarza również, że został dźgnięty nożem. Na to jeden z funkcjonariuszy miał odpowiedzieć: „Nie sądzę, kolego”.

Policjant zrezygnował z funkcji


Policja w Hampshire podała w oficjalnym komunikacie, że jeden z policjantów biorących udział w aresztowaniu Henry’ego Nowaka zrezygnował ze stanowiska. Rzecznik przekazał, że trzech funkcjonariuszy nadal pełni służbę. – Wszyscy są traktowani jako świadkowie, więc nie podlegają żadnym obecnym ograniczeniom – dodano.


Premier Keir Starmer zareagował na zabójstwo Henry’ego Nowaka. – Muszę powiedzieć, że jako ojciec 17-latka, zrobiło mi się niedobrze, oglądając to – stwierdził. Dodał, że nagranie jest „wstrząsające” i powiedział, że sytuacja jest „druzgocąca” dla rodziców Nowaka. Starmer uważa, że IOPC (Niezależne Biuro ds. Postępowania Policji) uważnie bada sprawę i dodaje, że „pozostaje wiele poważnych pytań”.


Sprawa nabiera rozgłosu i wywołuje społeczne oburzenie. Ok. 2 tysięcy osób zgromadziło się we wtorek przed komisariatem policji w Southampton Central, aby zaprotestować przeciwko śmierci Henry’ego Nowaka. Rozbrzmiewały okrzyki „Nie mogę oddychać” i „Bez sprawiedliwości, bez pokoju”, a także „”pieprzyć policję” i „Keir Starmer to palant”.


Donna Jones, polityk Partii Konserwatywnej, od 2021 roku pełniąca funkcję komisarza ds. policji i przestępczości (Police and Crime Commissioner, PCC) dla Hampshire i wyspy Wight, wystąpiła z wnioskiem o zbadanie „kultury i funkcjonowania centrum dowodzenia oraz jego zdolności do przekazywania informacji o krytycznym zagrożeniu funkcjonariuszom w terenie”. Jones chce również, aby zweryfikowano „szkolenia zapewniane funkcjonariuszom pierwszej linii reagującym na incydenty z użyciem noża, w tym udzielania natychmiastowej pierwszej pomocy oraz fizjologicznym objawom poważnego krwawienia wewnętrznego”.


W oświadczeniu napisała: „Najpoważniejszym powodem do niepokoju jest fakt, że funkcjonariusze przybyli na miejsce śmiertelnego ataku nożem bez odpowiednich informacji o tym, co ich czeka”. „Henry zmarł na ulicy w Southampton, skuty kajdankami, po tym, jak wielokrotnie informował funkcjonariuszy policji, że został dźgnięty nożem i że nie może oddychać. Nie uwierzono mu. Nie traktowano go jak ofiary. Te słowa powinny były spowodować natychmiastową i pilną interwencję medyczną” – podkreśliła.